Od kiedy zobaczyłem to auto na jednej z ulic w Niemczech, chciałem je przetestować. Monumentalny przód, gigantyczne gabaryty i ten charakterystyczny, podświetlany czerwony pas ciągnący się przez środek maski. W końcu dopiąłem swego i sprawdziłem Hongqi H9 na polskich drogach. Auto przyciągało wzrok przechodniów, ale ja byłem przez nie... mocno skonfundowany.