Zacznijmy może od tej drugiej informacji. Słowenia, dotychczasowy raj dla szukających tańszej benzyny i diesla w drodze do Chorwacji, właśnie zakręciła kurek. Przez masowe najazdy kierowców z sąsiednich państw na stacjach wprowadzono sztywne limity, a sytuacja stała się na tyle poważna, iż do akcji może wkroczyć wojsko.
Dlaczego na stacjach zabrakło paliwa? Rząd podjął drastyczne działanie
Powód zamieszania jest prosty: pieniądze. Gdy ceny paliw w całej Europie poszybowały w górę, Słowenia utrzymała relatywnie niskie stawki. To sprawiło, iż Włosi i Austriacy zaczęli masowo przekraczać granicę tylko po to, by zatankować swoje auta.
Efekt był do przewidzenia, czyli system logistyczny nie wytrzymał naporu. W minioną niedzielę wiele stacji paliw w Słowenii zostało zamkniętych, bo zbiorniki opustoszały w błyskawicznym tempie.
Dlatego rząd i sieci paliwowe zdecydowały się na drastyczny krok: racjonowanie benzyny i diesla. jeżeli podróżujesz przez ten kraj, musisz liczyć się z następującymi obostrzeniami:
Samochody osobowe: limit tankowania wynosi zwykle 50 litrów dziennie.
Samochody ciężarowe i firmy: mogą zatankować maksymalnie 200 litrów.
Węgierski gigant MOL wprowadził jeszcze ostrzejsze restrykcje, bo klienci indywidualni wleją tam zaledwie 30 litrów, czyli Węgry omijajcie szerokim łukiem.
Premier Słowenii, Robert Golob, apeluje o spokój i twierdzi, iż zapasy kraju są bezpieczne. Problemem nie jest brak surowca, ale problemy z transportem do konkretnych punktów sprzedaży.
Aby zapobiec paraliżowi kraju, rząd rozważa użycie wojska do transportu paliwa. Żołnierze mieliby pomóc w logistyce, aby cysterny szybciej docierały do pustych stacji. Na ten moment nie wiadomo jednak, jak dokładnie służby będą kontrolować przestrzeganie dziennych limitów przez kierowców.
Którędy do Chorwacji? Jak z paliwem?
Jak już wspomniałem, Węgry raczej lepiej omijać, więc trasa Polska - Słowacja - Węgry - Chorwacja odpada, chyba iż będziecie tankować na Słowacji, a potem już w Chorwacji. Auta z większym bakiem i dieslem mogą spróbować zatankować w Polsce, a potem dopiero już u naszych braci znad Adriatyku.
A jak wyglądają ceny paliw? W Chorwacji za benzynę 95 zapłacimy 6,41 zł, z kolei diesel kosztuje 6,62 zł. A jak w pozostałych krajach po drodze nad Adriatyk? Poniżej zestawienie:
Jeśli ja miałbym wybierać teraz trasę, to zdecydowałbym się na najkrótszą opcję, czyli Ostrawa - Brno - Wiedeń - Graz - Maribor - Zagrzeb. Prowadzi nas ona przez Czechy autostradą D1 przez Ostrawę, z której odbijamy na Ołomuniec na drogę 35. Za Ołomuńcem skręcamy na Brno i drogę E462, żeby na wysokości Vyskova znowu wjechać na autostradę D1.
Za Brnem odbijamy na południe na trasę E461, którą dojedziemy do Austrii do autostrady A5. Tą drogą docieramy do Wiednia, omijamy stolicę kraju obwodnicą (S1 - S2 - A23), która dojeżdża do autostrady A2.
Nią mkniemy aż do Grazu. Za tym miastem odbijamy znowu na południe na autostradę A9 i aż do granicy ze Słowenią. Kontynuujemy trasę tą drogą, która według europejskiego oznaczenia jest trasą E59. Nią przemierzymy całą Słowenię i wjedziemy do Chorwacji. Po chorwackiej stronie będzie to już autostrada A2, która ciągnie się aż do Zagrzebia.
A stamtąd kierunek góry i morze...

2 godzin temu














