
To bardzo znana, pożądana konstrukcja, ale występująca z innym znaczkiem, niż ten powszechnie stosowany. To znacząco wpływa na jej popularność. Japońskie kombi z hybrydą Toyoty ma jednak duży potencjał, dlatego ktoś powinien zainteresować się tą sztuką. Niewykluczone, iż to ostatni moment na jej zakup.
Spełnianie norm
Nie jest tajemnicą, iż Unia Europejska zaostrza prawo dotyczące sprzedaży nowych aut. Muszą one spełniać konkretne wymogi, które są związane zarówno z bezpieczeństwem, jak i emisją spalin. To oczywiście przekłada się na mnogość zastosowanych rozwiązań, a co za tym idzie – ostateczną cenę produktu.
Producenci są więc w trudnej sytuacji, bo wiedzą, iż przesadnie drogi model nie wzbudzi wystarczającego zainteresowania klientów. Aby zmniejszyć koszty, nierzadko decydują się na szeroką współpracę z innymi firmami. Jednym z efektów jest właśnie japońskie kombi z hybrydą Toyoty.
Nowe Suzuki Swace Hybrid – przód, fot SuzukiKonsekwencją tego jest brak własnej tożsamości stylistycznej, ale za to można obniżyć średnią emisję spalin gamy modelowej. Właśnie dlatego istnienie Suzuki Swace ma logiczne wytłumaczenie. Pomimo tego, iż to Corolla TS z innym logo.
Jego misja rynkowa dobiega końca, co potwierdza absencja na polskiej stronie producenta. Niemniej jednak w salonach można jeszcze znaleźć pojedyncze egzemplarze. Jeden z ostatnich to właśnie ten opisywany.
Japońskie kombi z hybrydą Toyoty jest oszczędne
To niewątpliwa zaleta prezentowanego pojazdu. Pod jego maską znajduje się wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1,8 litra. Dokładnie taki sam można spotkać w Toyocie C-HR. Uzupełnia go jednostka elektryczna i niewielki akumulator trakcyjny.
Japońskie kombi z hybrydą Toyoty oddaje do dyspozycji 140 koni mechanicznych. Biorąc pod uwagę kompaktowe wymiary samochodu oraz jego charakter, dla większości użytkowników będzie to wystarczająca wartość.
Nowe Suzuki Swace Hybrid – tył, fot SuzukiZa przenoszenie mocy odpowiada bezstopniowa przekładnia automatyczna. To słynne e-CVT, które wyróżnia się niezawodnością, ale też przeciętną kulturą pracy podczas dynamicznej jazdy. Jego zadaniem jest kierowanie potencjału na przednią oś.
Nowe Suzuki Swace w takiej konfiguracji może przyspieszać do 100 km/h w 9,4 sekundy i rozpędzać się do 180 km/h. Ten drugi rezultat wiąże się z zastosowaniem elektronicznej blokady, jak w Volvo. Średnie spalanie w cyklu mieszanym WLTP to zaledwie 4,8 litra.
Japońskie kombi z hybrydą Toyoty jest dobrze wyposażone
Cena wynosząca 107 900 zł nie wydaje się zaporowa, tym bardziej iż obejmuje wspomniany układ napędowy, który jest raczej niezawodny i oszczędny. Warto jednak zaznaczyć, iż oferta dealera dotyczy sztuki z rocznika 2024.
Nowe Suzuki Swace Hybrid – kokpit, fot SuzukiPodejrzewamy, iż pozostał margines na dodatkowe negocjacje, dlatego można wyjechać z salonu naprawdę dobrym i stosunkowo tanim, fabrycznie nowym autem. Jego wyposażenie obejmuje m.in.:
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- dotykowy ekran multimedialny (10,5 cala)
- automatyczną klimatyzację
- wielofunkcyjną kierownicę
- reflektory LED
- elektrycznie regulowane lusterka boczne
- 16-calowe felgi aluminiowe
Japońskie kombi z hybrydą Toyoty może być dobrą propozycją, jeżeli w oferta na Corollę okaże się mniej atrakcyjna. To ten sam samochód, tyle iż z innym znacznikiem. Może mieć rodzinne przeznaczenie, co potwierdza bagażnik o pojemności 596 litrów.
Wkrótce pojawi się nowa generacja, dlatego można podejrzewać, iż Suzuki też zdecyduje się na wprowadzenie własnego, acz bliźniaczego projektu, podobnie jak w przypadku Acrossa i RAV4. Czas pokaże, czy będzie to dobry ruch.

2 dni temu













