Jan Antoszewski z tytułem GT3, Nikodem Sobczyk przez cały czas w grze o mistrzostwo GT4

rallyandrace.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Jan Antoszewski z tytułem GT3, Nikodem Sobczyk nadal w grze o mistrzostwo GT4


Jan Antoszewski wygrał oba wyścigi piątej rundy Porsche Sports Cup Deutschland na Spa-Francorchamps i na jedną rundę przed końcem sezonu zapewnił sobie tytuł mistrza Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3. Poza dwoma zwycięstwami Antoszewskiego w GT3 Polacy dołożyli sześć kolejnych podiów:: Nikodem Sobczyk dwukrotnie był drugi w GT4, Michał Perel odniósł dwa zwycięstwa w GT3 ProAm, a Piotr Szukalski zajął trzecie i drugie miejsce w GT4 ProAm.

Piąty z sześciu weekendów Porsche Sports Cup Deutschland rozegrano na liczącym 7004 metry Circuit de Spa-Francorchamps. Wyścigi numer dziewięć i dziesięć w tegorocznym sezonie Porsche Sprint Challenge Deutschland odbyły się w ramach ADAC Racing Weekend. Stawkę piątej rundy tworzyło 15 samochodów – siedem Porsche 911 GT3 Cup oraz osiem Porsche Cayman GT4.

Polscy zawodnicy rozpoczęli weekend od zdobycia pierwszych pól startowych do obu wyścigów w obu kategoriach. Jan Antoszewski uzyskał najlepszy czas całych kwalifikacji – 2:22,039 s – a także najlepszy drugi rezultat – 2:22,799 s. Oba wyniki zapewniły kierowcy Jachu Racing pole position w GT3. Wśród zawodników GT4 najszybszy był Nikodem Sobczyk. Reprezentant Nikos Racing pokonał okrążenie w 2:28,398 s, wyprzedzając Rasmusa Vendelbo o 0,106 s. Również drugi najlepszy czas Sobczyka (2:28,414 s) dał mu pierwsze pole w swojej kategorii do kolejnego sprintu.

Antoszewski odjeżdża rywalom

Pierwszy wyścig odbywał się na suchej nawierzchni. Antoszewski dobrze wykorzystał pole position i od początku budował przewagę. Już na drugim okrążeniu uzyskał najlepszy czas całego sprintu – 2:24,254 s. Prowadzenia nie oddał do mety i po 13 okrążeniach odniósł szóste zwycięstwo w sezonie. Joela Hohmanna wyprzedził o 9,171 s. Trzeci był Levin Gelf, a czwarty Mads K. Ljungberg.

„To jeden z moich ulubionych torów i jestem bardzo dumny z tego zwycięstwa. Przygotowania wymagały wiele pracy. W ubiegłym roku również byliśmy tutaj bardzo szybcy, a teraz pokazaliśmy, na co nas stać na Spa. Żeby wygrywać, potrzebne są dobry zespół, adekwatne ustawienia, dobrze przygotowany samochód i kierowca. Wszystkie te elementy muszą ze sobą współgrać” – podsumował Antoszewski.

Fot. Porsche

Z pierwszego pola w GT4 ruszał Sobczyk. Błąd na pierwszym okrążeniu kosztował go prowadzenie, a w początkowym zamieszaniu Polak spadł na trzecią pozycję. Zdołał jednak wrócić na drugie miejsce i ruszył w pościg za Vendelbo. Uzyskał najlepszy czas okrążenia w GT4, ale nie znalazł okazji do skutecznego ataku. Po półgodzinnej rywalizacji stracił do Duńczyka zaledwie 1,414 s. Trzecie miejsce zajął Bruno Görtz.

„Zawsze chce się wygrać, więc nie był to dla mnie idealny wynik. Na pierwszym okrążeniu popełniłem błąd i biorę za niego odpowiedzialność. Mam nadzieję, iż nie powtórzę go w drugim wyścigu. Spa to jeden z najbardziej legendarnych torów na świecie i mój ulubiony obiekt, dlatego cieszyłem się każdym przejechanym tutaj okrążeniem” – mówił Sobczyk.

Dublet Perela, Szukalski na podium

Michał Perel rozpoczął oba wyścigi z drugiej pozycji w GT3 ProAm, za Josefem Hrdličką. W pierwszym sprincie gwałtownie znalazł się przed czeskim kierowcą i kontrolował rywalizację w swojej klasyfikacji. Reprezentant Förch Racing by Atlas Ward dotarł do mety na piątym miejscu w GT3 i zwyciężył w ProAm z przewagą 18,872 s nad Hrdličką. Jan Nick zajął trzecie miejsce w klasie. „Brakowało mi ścigania i bardzo dobrze bawiłem się na torze. Zespół profesjonalnie przygotował samochód, z czego jestem bardzo zadowolony” – powiedział Perel.

Piotr Szukalski minął linię mety pierwszego sprintu na drugim miejscu w GT4 ProAm, zaledwie 0,158 s za Danielem Reiterem. Polak otrzymał jednak łącznie 45 sekund kar – 15 sekund za naruszenia limitów toru oraz 30 sekund w miejsce nieodbytego przejazdu przez aleję serwisową. Po doliczeniu sankcji został sklasyfikowany na trzeciej pozycji w klasie, za Reiterem i Adrianem Wolfem.

„Jestem zadowolony z miejsca i czuję, iż robię postępy. Zaczynam lepiej rozumieć zachowanie nowych opon i moment, w którym wraz z ich zużyciem trzeba wcześniej rozpoczynać hamowanie. Zaskoczyła mnie natomiast liczba naruszeń limitów toru. Podczas jazdy sądziłem, iż zdarzyło mi się to najwyżej dwa razy” – oceniał Szukalski.

Siódme zwycięstwo daje tytuł

Przed drugim wyścigiem nad Spa pojawiła się lekka mżawka, a temperatura wynosiła 17 stopni Celsjusza. Antoszewski ponownie utrzymał prowadzenie po starcie. Największą presję wywierał na niego Lorenz Stegmann, który zastąpił niedysponowanego Jana Nicka i ruszał z końca stawki. Stegmann przebił się na drugą pozycję i zbliżył do lidera, ale kolejne naruszenia limitów toru zakończyły się karami oraz przejazdem przez aleję serwisową.

Antoszewski pozostał na czele i po 13 okrążeniach wygrał z przewagą 8,894 s nad Hohmannem. Ljungberg uzupełnił podium, a ukarany Stegmann został sklasyfikowany na czwartym miejscu. Dla kierowcy Jachu Racing było to siódme zwycięstwo w dziesiątym wyścigu sezonu. Taki bilans zapewnił mu tytuł w Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3 jeszcze przed finałem na Hockenheimringu.

„Za tym tytułem stoją także mój ojciec, który również był kierowcą wyścigowym, oraz mój dziadek. Zawsze wspierali mnie na tysiąc procent. Bardzo się cieszę, iż zostałem mistrzem” – powiedział Antoszewski po ceremonii wręczenia pucharów.

Polak podkreślił również rolę Tomasza Magdziarza, triumfatora Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3 w okresie 2025. Obaj kierowcy są przyjaciółmi, a ubiegłoroczny mistrz dzielił się z Antoszewskim swoimi wskazówkami. Tegoroczny sukces oznacza zatem drugi z rzędu tytuł GT3 zdobyty w tym cyklu przez polskiego zawodnika.

Sobczyk odbiera Vendelbo prowadzenie

Drugie starcie GT4 miało bardziej zmienny przebieg. Vendelbo lepiej rozpoczął wyścig i wyprzedził ruszającego z pole position Sobczyka, ale popełnił błąd w pierwszej części okrążenia i oddał prowadzenie Polakowi. Kierowca Nikos Racing przez około dwa okrążenia pozostawał na czele. Vendelbo stopniowo odrobił stratę i odzyskał pierwszą pozycję po manewrze na prostej Kemmel.

Duńczyk zwyciężył z przewagą 4,332 s, a Sobczyk po raz drugi w ciągu weekendu zajął drugie miejsce. Było to jego dziesiąte podium w dziesięciu tegorocznych wyścigach GT4. Polak ma na koncie jedno zwycięstwo, sześć drugich i trzy trzecie miejsca. Dzięki tej regularności zachował szansę na tytuł przed finałową rundą.

Do ostatnich metrów trwała walka o zwycięstwo w GT3 ProAm. Perel prowadził przez większość wyścigu, ale pod koniec Hrdlička znalazł się przed Polakiem. Kierowca Förch Racing by Atlas Ward odpowiedział w ostatniej szykanie i po zdecydowanym manewrze, podczas którego doszło do kontaktu, odzyskał pozycję. Na mecie dzieliło ich 0,177 s. Pięciosekundowa kara Hrdlički za przekraczanie limitów toru powiększyła oficjalną różnicę do 5,177 s. Perel odniósł w ten sposób drugie zwycięstwo weekendu oraz piąty triumf w GT3 ProAm w swoim szóstym starcie sezonu.

Szukalski zakończył drugi sprint na szóstym miejscu w GT4 i drugim w ProAm. Polak wyprzedził Daniela Reitera o 0,527 s, a zwycięstwo w klasie odniósł Adrian Wolf. Weekend na Spa przyniósł więc Szukalskiemu dwa kolejne miejsca na podium.

Ostatni finał PSCD i nowa seria od 2027 roku

Finał sezonu odbędzie się 3-4 października na Hockenheimringu. Rozstrzygną się tam losy tytułu GT4, klasyfikacji generalnej Porsche Sprint Challenge Deutschland oraz obu kategorii ProAm. Dla Porsche Sports Cup Deutschland będzie to zarazem ostatni weekend wyścigowy w dotychczasowej formule.

Od 2027 roku Porsche Sports Cup Deutschland oraz Porsche Sprint Challenge Benelux zostaną połączone w nowy cykl Porsche Sprint Challenge Germany. Jego organizację przejmie belgijska firma Prospeed. Wstępny kalendarz obejmuje pięć weekendów na Nürburgringu, Hockenheimringu, Red Bull Ringu, Spa-Francorchamps i Circuit Zandvoort. Większość rund ma odbywać się w ramach ADAC Racing Weekend.

Program każdego weekendu nowej serii ma obejmować dwa 30-minutowe sprinty oraz opcjonalny, godzinny wyścig długodystansowy z obowiązkowym postojem w alei serwisowej i możliwością zmiany kierowcy. Do udziału dopuszczone zostaną Porsche 911 Cup typu 992.2 i wcześniejszych generacji, samochody Porsche GT4 wszystkich generacji oraz nowe Porsche 911 Challenge. Zmiana oznacza więc zakończenie Porsche Sports Cup Deutschland po sezonie 2026, ale jednocześnie przeniesienie sprintowej rywalizacji różnych modeli Porsche do nowej, międzynarodowej formuły.

Klasyfikacja generalna Porsche Sprint Challenge Deutschland:
1. Rasmus Vendelbo – 188,4 pkt
2. Jan Antoszewski – 184,8 pkt
3. Nikodem Sobczyk – 156 pkt
4. Mads K. Ljungberg – 128,4 pkt
5. Joel Hohmann – 126,8 pkt
6. Bruno Görtz – 117,6 pkt
7. Adrian Wolf – 90,4 pkt
8. Daniel Reiter – 85 pkt
9. Jova Zec – 77,2 pkt
10. Josef Hrdlička – 71,6 pkt
11. Ragnar Simuland – 69,6 pkt
12. Levin Gelf – 64,8 pkt
13. Piotr Szukalski – 57,4 pkt
14. Nick von Essen – 33,2 pkt

Klasyfikacja Porsche Sprint Challenge Deutschland GT3:
1. Jan Antoszewski – 184,8 pkt
2. Mads K. Ljungberg – 128,4 pkt
3. Joel Hohmann – 126,8 pkt
4. Josef Hrdlička – 71,6 pkt
5. Levin Gelf – 64,8 pkt
6. Nick von Essen – 33,2 pkt

Klasyfikacja Porsche Sprint Challenge Deutschland GT4:
1. Rasmus Vendelbo – 188,4 pkt
2. Nikodem Sobczyk – 156 pkt
3. Bruno Görtz – 117,6 pkt
4. Adrian Wolf – 90,4 pkt
5. Daniel Reiter – 85 pkt
6. Jova Zec – 77,2 pkt
7. Ragnar Simuland – 69,6 pkt
8. Piotr Szukalski – 57,4 pkt

Idź do oryginalnego materiału