Choć rundy Rajdowych Mistrzostw Świata realizowane są zwykle raz lub dwa razy w miesiącu, kalendarz kierowców rajdowych pomiędzy zawodami wcale nie pustoszeje. Wręcz przeciwnie – to wtedy wykonywana jest ogromna praca treningowa, która ma przygotować organizm na ekstremalne obciążenia towarzyszące jeździe na limicie przez kilka dni z rzędu.

Na pierwszy rzut oka prowadzenie rajdówki może nie wyglądać na sport siłowy, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. „Podczas rajdu kierowca wykonuje w samochodzie choćby dziesięć tysięcy ruchów – skręcania kierownicą, zmiany biegów. To naprawdę ciężka praca”, wyjaśnia Jaromír Jiřík, lekarz i trener sportowców wyczynowych. Intensywność wysiłku sprawia, iż kondycja fizyczna kierowcy musi odpowiadać poziomowi innych elitarnych atletów.
Podczas jednego rajdu zawodnicy potrafią przejechać ponad 300 kilometrów odcinków specjalnych w bardzo wysokim tempie. „Potrzebują silnego korpusu, mocnych barków, wytrzymałych przedramion, a przede wszystkim silnej szyi, która musi znosić przeciążenia w zakrętach”, podkreśla Jiřík. Równie istotna jest równowaga ciała, wpływająca na precyzję i powtarzalność ruchów za kierownicą.
Z tego powodu regularne wizyty na siłowni są dla rajdowców standardem. Co ważne, nie są wymagane żadne egzotyczne urządzenia – klasyczne wyposażenie siłowni w zupełności wystarcza. Trening odbywa się poza sezonem, w jego trakcie, a choćby w samych weekendach rajdowych.
„W tygodniach bez zawodów trenuję mniej więcej co drugi dzień”, opowiada Estończyk Robert Virves. „Gdy podróżujemy i startujemy w rajdach, trenuję tyle, ile się da – najczęściej na przykład w hotelowej siłowni”. Dla zawodników zaplecze treningowe w hotelach bywa więc czynnikiem realnie wpływającym na komfort i jakość przygotowań.
Kierowcy pracują nad formą indywidualnie, z trenerami osobistymi lub zespołowymi, ale czasem ich przygotowanie wspierane jest także centralnie – jak w przypadku inicjatyw Škoda Motorsport. Niedawno Filip Kohn, Robert Virves oraz Dominik Stříteský wzięli udział w kilkudniowym obozie treningowym prowadzonym przez Jaromíra Jiříka.
Program nie ograniczał się wyłącznie do ćwiczeń siłowych. Zawodnicy korzystali również z kriokomory oraz rywalizowali na torze kartingowym. Taka różnorodność ma konkretny cel – wspiera koncentrację, odporność psychiczną i ogólne samopoczucie, które w rajdach bywa równie ważne jak czysta siła mięśni.
W efekcie trening kierowcy rajdowego to proces ciągły i bezkompromisowy. Między kolejnymi rajdami nie ma miejsca na rozluźnienie – bo w sporcie, gdzie każda sekunda i każdy ruch mają znaczenie, forma fizyczna bywa jednym z kluczowych elementów prowadzących do zwycięstwa.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.













