
Mikko Heikkila i Kristian Temonen w niesamowitych okolicznościach wygrali drugą rundę sezonu ERC, czyli BAUHAUS Królewski Rajd Skandynawii. Finowie prezentowali przez cały weekend znakomite tempo, natomiast skorzystali też na błędach rywali. Warto podkreślić, iż rywalizacja w mistrzostwach Europy nabiera kolorów. Przed asfaltową częścią sezonu różnice w czołówce są mikroskopijne.
Spis treści:
- Problemy juniorów Toyoty
- Fiński pojedynek
- Szczęśliwa krowa
- Stali uczestnicy ERC
Heikkila i Temonen zwycięzcami drugiej rundy sezonu ERC
Jako liderzy do niedzielnej rywalizacji w BAUHAUS Królewskim Rajdzie Skandynawii przystępowali Jaspar Vaher i Rait Jansen. Estończycy będący juniorską załogą programu rozwojowego Toyoty w sobotę zdumieli rajdowy świat swoim tempem. Niestety, na finałowej próbie porannej pętli, czyli drugim przejeździe oesu Angebackstorp, wypadli z trasy i ich marzenia o triumfie w okolicach Karlstad legły w gruzach. Nowymi liderami drugiej rundy ERC zostali wówczas Teemu Suninen i Antti Haapala, natomiast ich rodacy, Mikko Heikkila i Kristian Temonen tracili zaledwie 4,8 sekundy!
fot. @World / Red Bull Content PoolHeikkila i Suninen wymieniali się ciosami. Po czternastu próbach liderem przez cały czas był ten drugi, natomiast zostało mu zaledwie 2,8 s przewagi. Tempo na OS15 Lovhojden 2 było imponujące. Niektórzy powiedzieliby wręcz, iż była to jazda poza limitem. I o ile Heikkila do mety dojechał, tak już Suninen w tej walce roztrzaskał samochód. Kwestią wtórną jest to, czy ogranicznik cięcia był odpowiednio ustawiony i czy Teemu spodziewał się go w tym miejscu. W tym momencie nie ma to jednak żadnego znaczenia – bardziej doświadczony Fin z przeszłością w WRC wyleciał z drogi i nie pojawił się na mecie rajdu. Tylko to ma teraz znaczenie – tak dla rajdu, jak i dla całych mistrzostw.
Szczęśliwa krowa pomogła?
Ktoś powie, iż Heikkila i Temonen skorzystali na pechu rywali. I to oczywiście jest prawda, natomiast to nie wyczerpuje tematu ich zwycięstwa. Fakty są takie, iż po pierwsze – Finowie byli w tym miejscu, w którym mogli z tego skorzystać. Po drugie – jechali fenomenalnym tempem i nakładali niesamowitą presję na Suninena i Haapalę. Wreszcie, po trzecie, oni w przeciwieństwie do Vahera, czy później Suninena, błędów nie popełnili. Wytrzymywali tempo czołówki, przy czym dojeżdżali do mety w jednym kawałku – i to zasługuje na podkreślenie.
fot. @World / Red Bull Content PoolOsobiście bardzo cieszę się ze zwycięstwa Heikkili. Uważam, iż na to zasłużył. W przeszłości ten zawodnik miał ogromnego pecha w rywalizacji w ERC i wielokrotnie los pozbawiał go zwycięstwa. Natomiast w przyrodzie suma szczęścia i pecha musi się zgadzać – dziś to Mikko skorzystał na pechu swoich rywali. A wszystko dzięki… szczęśliwej krowie? Heikkila po jednym z odcinków stwierdził, iż zobaczył na polu piękną krowę. Jak to określił sam Fin, ten widok niesamowicie go zmotywował do szybszej jazdy. Później po kolejnych odcinkach na metach Mikko śmiał się, iż musi poszukać kolejnych pięknych krów, jeszcze większych, aby pojechać jeszcze szybciej. No cóż – czasami potrzeba po prostu szczęśliwej krowy na środku pola – Heikkili tyle dziś wystarczyło.
Stali uczestnicy ERC w tarapatach
Podium skompletowali ostatecznie Martins Sesks z Renarsem Francisem oraz Isak Reiersen z Stefanem Gustavssonem. Zgodnie z przewidywaniami, był to niesamowicie trudny rajd dla stałych uczestników mistrzostw pochodzących spoza północnej Europy. Najlepszą z tych załóg byli Simone Tempestini i Francesca Maior, natomiast w takiej mini-klasyfikacji drugie miejsce zajęliby siódmi w rajdzie Miko Marczyk i Daniel Dymurski. Choć nie brzmi to może zbyt imponująco, na tle tak niesamowitej, kosmicznie szybkiej konkurencji z państw nordyckich, Łotwy czy Estonii, to naprawdę dobry wynik. Przede wszystkim – to bardzo cenne 13 punktów do klasyfikacji sezonowej.
fot. @World / Red Bull Content PoolI tutaj przechodzimy do bardzo ciekawej kwestii – no właśnie, klasyfikacja sezonowa ERC. Na pierwszych czterech miejscach są w tym momencie kierowcy, którzy nie jadą pełnego sezonu. Pierwszym z tych, którzy startuje w pełnej kampanii, jest Teemu Suninen. Jego wypadek może mieć bardzo poważne konsekwencje dla dalszej części sezonu. Dorobek Fina zatrzymał się bowiem na 23 punktach. Andrea Mabellini, który również nie ukończył Rajdu Skandynawii, ma punktów 20. Natomiast Marczyk, który w Szwecji do mety dojechał, ale miał problemy w Rajdzie Sierra Morena, ma na swoim koncie 15 oczek. Różnice są zatem minimalne – stawka bardzo wyraźnie się spłaszczyła. Z perspektywy przeciętnego kibica wygląda to naprawdę ciekawie. Kolejną rundą mistrzostw będzie Rajd Rzymu, który odbędzie się w pierwszy weekend lipca.
Klasyfikacje
Wyniki Rajdu Skandynawii (TOP 10)
| 1 | Mikko Heikkila / Kristian Temonen | Skoda Fabia RS | 01:31:07.8 |
| 2 | Martins Sesks / Renars Francis | Skoda Fabia RS | +15.7 |
| 3 | Isak Reiersen / Stefan Gustafsson | Skoda Fabia RS | +31.4 |
| 4 | Calle Carlberg / Jorgen Eriksen | Toyota GR Yaris | +1:18.6 |
| 5 | Simone Tempestini / Francesca Maior | Skoda Fabia RS | +1:55.1 |
| 6 | Eyvind Brynildsen / A. E. Fredriksson | Toyota GR Yaris | +2:18.2 |
| 7 | Miko Marczyk / Daniel Dymurski | Skoda Fabia RS | +2:26.4 |
| 8 | Joosep Ralf Nogeme / Aleks Lesk | Toyota GR Yaris | +2:32.1 |
| 9 | Brandon Semenuk / Keaton Williams | Skoda Fabia RS | +2:33.2 |
| 10 | Fabrizio Zaldivar / M.D. Ohannesian | Skoda Fabia RS | +2:36.9 |
Punktacja po Rajdzie Skandynawii (TOP10)
| 1 | Jose Antonio Suarez | Skoda | 30 |
| 2 | Mikko Heikkila | Skoda | 30 |
| 3 | Martins Sesks | Skoda | 28 |
| 4 | Ivan Ares | Toyota | 27 |
| 5 | Teemu Suninen | Skoda | 23 |
| 6 | Giandomenico Basso | Skoda | 22 |
| 7 | Calle Carlberg | Toyota | 22 |
| 8 | Isak Reiersen | Skoda | 21 |
| 9 | Andrea Mabellini | Lancia | 20 |
| 10 | Simone Tempestini | Skoda | 18 |
| 13 | Miko Marczyk | Skoda | 15 |
Zdjęcia: @World / Red Bull Content Pool

1 godzina temu









![Grand Prix Kanady Formuły 1 – wyścig [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/05/2277888759-scaled-e1779645606964.jpg)


