Sytuacja z radiem w Android Auto od zawsze była, delikatnie mówiąc, irytująca. Chcesz Spotify? Proszę bardzo. Ale spróbuj przełączyć na lokalną stację FM. Musisz opuścić interfejs Google, wejść w menu producenta, tam dokonać zmiany i wrócić do map. W 2025 roku to brzmi jak żart, ale Google w końcu postanowiło z nim skończyć.
Z najnowszej bety Android Auto 16.2 wynika, iż gigant wznowił prace nad pełną integracją radia. Cel? Masz wybierać stacje bezpośrednio z kafelków na ekranie głównym. Koniec z przełączaniem się między systemami. Google chce, żebyś w ogóle nie musiał oglądać tego, co przygotowali programiści twojego auta. I szczerze? Wcale im się nie dziwię.
Klimatyzacja na ekranie? Google chce to zrobić lepiej
Druga nowość pozostało odważniejsza. Chodzi o sterowanie klimatyzacją bezpośrednio z poziomu Android Auto. Nie jestem fanem usuwania fizycznych przycisków na rzecz ekranów dotykowych, bo to zawsze jest krok wstecz pod kątem ergonomii. Ale skoro producenci i tak upchnęli temperaturę w tablety, to Google chce nam chociaż oszczędzić nerwów.
Zamiast szukać suwaków w menu samochodu, bo niestety i tak się zdarza, będziemy mieć wirtualne przyciski w interfejsie Android Auto. jeżeli już muszę klikać w ekran, żeby nie zamarznąć, to wolę to robić w środowisku, które jest płynne i logiczne. To próba uporządkowania bałaganu, który zafundowała nam współczesna motoryzacja.
Kiedy aktualizacja Android Auto 16.2 trafi do kierowców?
Na razie te rewelacje to element wersji Android Auto 16.2 beta. Google przez rok udawało, iż tematu nie ma, ale powrót tych funkcji w kodzie aplikacji sugeruje, iż są na ostatniej prostej.
Pierwsze stabilne wersje powinny pojawić się lada moment. Czekam na to z dużą niecierpliwością, bo każda funkcja, która ogranicza czas spędzony na przeklikiwaniu się przez fabryczne multimedia, szczególnie, jak te działają topornie, to po prostu bezpieczniejsza i mniej stresująca jazda.

2 godzin temu














