Volvo robi kolejny krok w stronę bardziej „ludzkiej” obsługi auta. Do modeli z rocznika 2020 i nowszych trafia Google Gemini, czyli nowa generacja asystenta głosowego opartego na sztucznej inteligencji.
I nie chodzi tu o kolejną wersję „powiedz komendę i czekaj”. Tym razem system ma faktycznie rozumieć, co masz na myśli.
Koniec sztywnych komend. Początek normalnej rozmowy
Największa zmiana? Sposób komunikacji. Zamiast konkretnych poleceń w stylu „ustaw nawigację”, możesz mówić bardziej naturalnie – np. poprosić o znalezienie miejsca na postój albo zaplanowanie przystanku po drodze.
System analizuje kontekst i potrafi „dociągnąć temat”, więc nie trzeba zaczynać rozmowy od zera przy każdym pytaniu. W praktyce przypomina to bardziej rozmowę z człowiekiem niż obsługę systemu infotainment.
Pomoc w trasie – od kawy po wiadomości
Google Gemini w Volvo ma ogarniać codzienne sytuacje za kierownicą:
- znajdzie miejsce na szybki postój (np. konkretną kawę czy restaurację),
- podpowie atrakcje w pobliżu celu podróży,
- streści wiadomości i pomoże je wysłać,
- ogarnie multimedia pod nastrój, a nie tylko konkretny tytuł.
Kluczowe jest to, iż wszystko odbywa się głosowo i bez konieczności „klikania” w ekran.
Start w USA, potem reszta świata
Wdrożenie zaczyna się w Stanach Zjednoczonych, ale Volvo zapowiada szybkie rozszerzenie na kolejne rynki. Co ważne, system trafi także do już jeżdżących aut – dzięki aktualizacjom OTA.
To oznacza, iż właściciele wielu modeli nie będą musieli zmieniać auta, żeby dostać nową funkcję.
Które modele dostaną Gemini?
Nowy system pojawi się w szerokiej gamie modeli Volvo z wbudowanymi usługami Google. Lista obejmuje m.in. XC40, XC60, XC90, EX30 czy S60 i V60.
W praktyce większość nowoczesnych Volvo z ostatnich lat dostanie dostęp do nowego asystenta.
AI w aucie – wygoda czy rozpraszacz?
Volvo podkreśla, iż celem jest ograniczenie rozpraszania kierowcy. Zamiast klikania i szukania funkcji – szybka rozmowa i gotowe.
Pytanie tylko, jak to sprawdzi się w realnym użytkowaniu. jeżeli system faktycznie będzie działał płynnie i bez „zacięć”, może to być jedna z ważniejszych zmian w obsłudze samochodu od lat.













