
Przez lata Volkswagen przekonywał, iż klasyczne hybrydy bez wtyczki to ślepa uliczka, oferując klientom albo skromne układy mild hybrid, albo drogie warianty plug-in. To się zmieniło.
Rynkowa dominacja japońskiej konkurencji wymusiła jednak rewizję tej strategii. W polskich salonach debiutuje właśnie Golf Full Hybrid o mocy 136 KM, w którym zrezygnowano z dwusprzęgłowej skrzyni DSG na rzecz jednobiegowej przekładni rodem z Hondy.
Nowy wariant powstał z myślą o kierowcach szukających niskiego spalania w mieście, którzy nie mają dostępu do domowego gniazdka lub nie chcą wozić ze sobą ciężkich akumulatorów trakcyjnych.
Japoński patent pod niemiecką maską
Konstrukcja nowego układu to zerwanie z dotychczasową inżynierią z Wolfsburga. Pod maskę trafił czterocylindrowy, turbodoładowany silnik 1.5 TSI evo2, który połączono z dwoma silnikami elektrycznymi oraz akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 1,6 kWh brutto, zlokalizowanym w podłodze tylnej części pojazdu.
Największa zmiana dotyczy jednak układu przeniesienia napędu. Niemieccy inżynierowie zrezygnowali ze skomplikowanej skrzyni DSG na rzecz jednobiegowej przekładni.
Układ działa w architekturze szeregowo-równoległej, zbliżonej do rozwiązań znanych z systemów e:HEV:
- Do prędkości około 60 km/h auto porusza się wyłącznie na silniku elektrycznym, podczas gdy jednostka spalinowa w razie potrzeby doładowuje baterię przez generator.
- W wyższym zakresie prędkości silnik spalinowy spina się bezpośrednio z kołami dzięki stałego przełożenia, a elektryk pełni funkcję wspomagającą podczas wyprzedzania.
- Łączna moc systemowa zestawu wynosi 136 KM (100 kW), a kierowca ma do wyboru trzy profile jazdy: Eco, Comfort i Sport.
Cennikowy absurd: 800 zł różnicy między wersjami
Golf Full Hybrid trafił do polskich konfiguratorów w nadwoziu hatchback. Wersję wyposażenia Life wyceniono na 139 890 zł. Prawdziwą zagadką polskiego cennika jest jednak bogatsza odmiana Life Plus, którą wyceniono na 140 690 zł. Różnica wynosi zaledwie 800 zł, co w realiach zakupu nowego samochodu sprawia, iż bazowy wariant Life istnieje wyłącznie na papierze i żaden świadomy klient go nie wybierze.
Dla porównania wersje hybrydowe typu plug-in (eHybrid) wymagały dotąd wydania kwot rzędu 170–180 tys. zł. Nowy napęd plasuje Golfa w bezpośrednim starciu z Toyotą Corollą Hybrid. Volkswagen zapowiedział już, iż ten sam 136-konny zestaw trafi także pod maskę crossovera T-Roc.
Pełna hybryda wjeżdża do Volkswagena Golfa i T-Roca (znamy ceny)
Jeśli artykuł Golf bez wtyczki i bez skrzyni DSG. Volkswagen rzuca wyzwanie Toyocie nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu












