Francuski pogromca BMW M5. Niepozorny pocisk w pięknym stanie na sprzedaż

2 godzin temu

Jeśli mówimy o szybkich, sportowych sedanach, każdemu z nas jako pierwsze na myśl przyjdą samochody z Niemiec. Ale nie tylko nasi zachodni sąsiedzi specjalizowali się w tego typu maszynach. Jeszcze nie tak dawno temu niepozorny pocisk z Francji był w stanie dotrzymać tempa BMW M5. Wydaje się nieprawdopodobne, czyż nie?

Spis treści

  • Peugeot 405 to jeden z najlepiej sprzedających się samochodów na przełomie lat 80. i 90.
  • Sportowy wariant T16 powstał tylko w 1046 egzemplarzach
  • Pod maską pracuje 2-litrowy, turbodoładowany silnik o mocy 220 KM

Peugeot szybki jak BMW M5

fot. autoscout24

Samochód francuskiej marki będący w stanie rywalizować z BMW M5? Dziś wydaje się to nieprawdopodobne. Ale na przełomie lat 80. i 90. było rzeczywistością. Wielu z was z pewnością pamięta jeszcze model 405. Był to jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w tamtym czasie.

Dlatego też doczekał się kilku naprawdę nietuzinkowych wersji. Jedną z nich była wyścigowa 405 T16. Pojawił się jako ideologiczny sukcesor kultowego 205 T16, genialnego dzieła Jeana Todta. Francuzom nie udało się jednak bezpośrednio nawiązać do zwariowanego hatchbacka. Dlatego też sedan nie zyskał takiej sławy jako maszyna wyścigowa.

Samochód zadebiutował w 1993 roku i Peugeot wyprodukował tylko 1046 egzemplarzy. Za projekt odpowiedzialna była Pininfarina, a samochód wygląda świetnie choćby dziś. Z zewnątrz nie domyślimy się jednak, iż ta 405-ka była w stanie podążać za BMW M5. Bodykit jest tutaj bardzo podobny do wersji modelu Mi16. Ale różni się to, co pod maską.

fot. autoscout24

Potężny silnik i świetne osiągi

Pod maską pracował silnik o oznaczeniu XU10J4TE – 2-litrowe, szesnastozaworowe turbo generujące moc 220 KM. Dzięki niemu Peugeot przyspieszał od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,9 sekundy, a jego maksymalna prędkość to zawrotne 235 km/h. Co ważne, Peugeot miał napęd na cztery koła.

W tamtych czasach BMW nie produkowało jeszcze modelu M5 E28, który miał 286 KM. Za kadencji Peugeota BMW miało M5 E34 z przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 6,3 sekundy. Oznacza to, iż francuski pocisk był tylko odrobinę wolniejszy w tym zestawieniu.

Ten konkretny egzemplarz wystawiony na sprzedaż ma 33 lata i zaledwie 173 000 kilometrów przebiegu. Sprzedawca twierdzi, iż jest w bardzo dobrym stanie technicznym i jest gotowy do dalszej jazdy. Może nie wygląda idealnie – ale wciąż bardzo dobrze. Jednakże, samochód będzie kosztował aż 112 000 złotych. Z jednej strony to worek pieniędzy. Z drugiej – nie możemy sobie choćby wyobrazić, jaką frajdą musi być jazda tym samochodem.

fot. autoscout24
Idź do oryginalnego materiału