Ford Ranger dostał nietypowe zadanie. W terenie zastępuje bazę dla dronów

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Ford Ranger może znaleźć zastosowanie daleko wykraczające poza typową pracę w gospodarstwie, budowie czy transporcie wyposażenia. Brytyjska firma Team UAV przystosowała pickupy do zupełnie innego zadania. Samochody pełnią funkcję mobilnych baz operacyjnych dla dronów.

To rozwiązanie przydaje się przede wszystkim tam, gdzie dotarcie zwykłym samochodem jest trudne, a wykorzystanie cięższego sprzętu lub śmigłowca byłoby niepotrzebnie kosztowne.

Ranger jako mobilna baza dla dronów

Team UAV zajmuje się wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych do inspekcji i monitorowania różnych obiektów. Drony mogą sprawdzać m.in. mosty, słupy energetyczne, turbiny wiatrowe czy tereny dotknięte powodziami.

Problemem pozostaje jednak dostarczenie całego sprzętu na miejsce. Tutaj do akcji wkraczają Fordy Rangery.

Pickup został wyposażony w modułową zabudowę przestrzeni ładunkowej. Dzięki temu można przewozić nie tylko same drony, ale również komputery, urządzenia komunikacyjne, stacje dokujące oraz ładowarki do akumulatorów.

Samochód staje się w ten sposób niewielkim, ale samowystarczalnym zapleczem dla całego zespołu.

Nie chodzi tylko o przewożenie sprzętu

Najciekawsze jest to, iż Ranger nie pełni wyłącznie funkcji samochodu transportowego. Po dotarciu na miejsce staje się mobilnym stanowiskiem pracy.

Zabudowa została zaprojektowana tak, aby wyposażenie można było stosunkowo łatwo przenosić między samochodami. Ma to znaczenie przy większych kontraktach, kiedy firma potrzebuje dodatkowych pojazdów.

W terenie potrzebne jest również niezależne źródło energii. Z tego powodu wyposażenie obejmuje m.in. dodatkowe akumulatory, przetwornicę oraz panele słoneczne.

Dzięki temu zespół może pracować z dala od infrastruktury i nie musi szukać miejsca, w którym da się podłączyć sprzęt do sieci.

Terenowy charakter Rangera ma tutaj znaczenie

W tym zastosowaniu możliwości terenowe pickupa nie są dodatkiem, ale jednym z kluczowych elementów całego rozwiązania.

Team UAV wykorzystuje samochody m.in. podczas działań po powodziach, inspekcji w trudno dostępnych miejscach oraz pracy w górach i lasach. Możliwość pokonywania zalanych odcinków czy poruszania się po nierównym terenie pozwala dotrzeć ze sprzętem tam, gdzie zwykły samochód mógłby mieć problem.

Dopiero wtedy dron przejmuje adekwatną część zadania.

Dron zamiast rusztowania i śmigłowca

Firma pokazuje przy okazji, jak mocno zmienił się sposób prowadzenia niektórych inspekcji. Jeszcze niedawno sprawdzanie dużych budynków mogło wymagać ustawienia rusztowań, a kontrolowanie rozległych terenów często oznaczało wykorzystanie śmigłowca.

Dzisiaj część takich zadań mogą wykonywać drony. Rejestrowany przez nie obraz może być przesyłany na żywo do ekspertów, a zebrane dane służą również do tworzenia map i modeli 3D.

To pozwala ograniczyć czas pracy i przede wszystkim zmniejszyć ryzyko dla ludzi wykonujących inspekcje.

Idź do oryginalnego materiału