Ford obniżył cenę Mustanga. U dealerów znaleźliśmy jeszcze większe rabaty

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Trwa wyprzedaż Forda Mustanga wyprodukowanego w 2025 roku. Choć są to samochody z ubiegłorocznej produkcji, mówimy o roku modelowym 2026. Ford obniżył ceny wersji GT i Dark Horse o 35 tys. zł, ale sprawdziliśmy również aktualne oferty dealerów. Okazuje się, iż na niektórych egzemplarzach można zejść z ceną jeszcze niżej.

W przypadku Mustanga GT Fastback z silnikiem 5.0 V8 i sześciobiegową skrzynią manualną oficjalna cena po rabacie wynosi 281 tys. zł. Katalogowo ten samochód kosztował 316 tys. zł. GT Fastback z 10-stopniowym automatem kosztuje po obniżce 296 tys. zł, a wersje Convertible zaczynają się od 301 tys. zł.

W przypadku mocniejszego Dark Horse ceny po uwzględnieniu rabatu zaczynają się od 336 tys. zł za samochód z manualną skrzynią. Tutaj otrzymujemy 453 KM, również z silnika 5.0 V8.

Mustang GT za mniej niż 260 tys. zł

Na tym jednak nie kończą się rabaty. Sprawdziliśmy aktualne ogłoszenia dealerów i znaleźliśmy nowego Mustanga GT Fastback z silnikiem 5.0 V8, manualną skrzynią i napędem na tył za 262 900 zł. Samochód został wyprodukowany w 2025 roku, ma zaledwie 10 km przebiegu i rozwija 446 KM. Na pokładzie znalazły się m.in. pakiet Nite Pony oraz aktywne zawieszenie MagneRide.

To o 18 100 zł mniej niż oficjalna cena promocyjna Forda za GT Fastbacka z manualem, która wynosi 281 tys. zł. W ogłoszeniu dealer podaje 71 300 zł rabatu względem ceny katalogowej 334 200 zł. Trzeba jednak pamiętać, iż ostateczna cena może zależeć od wybranej formy finansowania, dlatego przy takiej ofercie warto sprawdzić dokładne warunki transakcji.

Znaleźliśmy również jeszcze starszy egzemplarz. Grupa Bemo ma w ofercie Mustanga GT 5.0 V8 z produkcji 2024 roku, z manualną skrzynią i zaledwie 1 km przebiegu. Samochód jest wyceniony na 265 900 zł, choć w opisie oferty widnieje również cena 255 900 zł, więc tutaj przed zakupem tym bardziej trzeba potwierdzić aktualną kwotę u dealera.

Ten samochód nie jest już częścią wyprzedaży aut z produkcji 2025 roku, ale pokazuje, iż na rynku wciąż znajdują się Mustangi, które stoją u dealerów dłużej. Przy takim egzemplarzu można więc próbować negocjować dodatkowy rabat, szczególnie jeżeli dealer chce zamknąć sprzedaż samochodu z poprzedniego rocznika produkcji. Nie oznacza to oczywiście, iż kolejne kilka czy kilkanaście tysięcy złotych jest gwarantowane — to już kwestia indywidualnych negocjacji.

Właśnie dlatego przy zakupie Mustanga z wyprzedaży warto sprawdzać nie tylko oficjalny cennik Forda, ale również konkretne samochody znajdujące się jeszcze w stocku. Różnica między ceną katalogową, oficjalną promocją producenta a indywidualną ofertą dealera może być naprawdę duża.

5.0 V8 i napęd na tył

Najważniejszy element Mustanga GT pozostaje oczywiście bez zmian. Pod maską pracuje wolnossący silnik 5.0 Ti-VCT V8 o mocy 446 KM i momencie obrotowym 540 Nm. Napęd trafia na tylną oś, a do wyboru jest sześciobiegowa skrzynia manualna albo 10-stopniowy automat.

GT z automatem rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,9 s, natomiast wersja z manualem potrzebuje 5,3 s. Producent podaje średnie zużycie paliwa na poziomie około 12 l/100 km, przy emisji CO2 wynoszącej 275 g/km.

Już standardowy GT nie jest przy tym szczególnie oszczędną wersją wyposażenia. Na pokładzie znajdziemy m.in. 19-calowe felgi, hamulce Brembo, reflektory LED, aktywny układ wydechowy, podgrzewane i wentylowane fotele, dwustrefową klimatyzację, system SYNC 4 z 13,2-calowym ekranem, cyfrowe zegary oraz systemy wspomagające kierowcę.

Można również dobrać kilka pakietów. Nite Pony kosztuje 6 tys. zł, pakiet Bronze 5 tys. zł, a sportowe fotele Recaro wymagają dopłaty 8,5 tys. zł. Dostępne jest również aktywne zawieszenie MagneRide.

Wyprzedaż, ale warto zajrzeć do salonów

W przypadku Mustanga sama cena z oficjalnego cennika nie mówi więc całej historii. Ford daje 35 tys. zł rabatu, ale przy konkretnych samochodach dealerzy potrafią zejść jeszcze niżej. A jeżeli trafimy na egzemplarz z wcześniejszego rocznika produkcji, pole do rozmowy może być jeszcze większe.

To właśnie dlatego przy takiej wyprzedaży warto sprawdzać nie tylko konfigurator, ale też to, co faktycznie stoi jeszcze u dealerów. Ceny konkretnych samochodów mogą się różnić w zależności od salonu, wyposażenia czy sposobu finansowania.

Jest też drugi powód, dla którego Mustang pozostaje ciekawym przypadkiem. Nowy samochód sportowy z wolnossącym V8 jest dziś rzadkością. W czasach, gdy choćby mocne modele coraz częściej korzystają z mniejszych silników, hybryd albo napędu elektrycznego, 5.0 V8 pod maską Mustanga jest rozwiązaniem, które coraz trudniej znaleźć w nowym samochodzie.

Dlatego przy tej wyprzedaży nie chodzi wyłącznie o to, ile tysięcy złotych można urwać z ceny. jeżeli ktoś szuka właśnie takiego samochodu, konkretny egzemplarz z V8 może być dziś ciekawszym znaleziskiem niż sugerowałby sam cennik. Zwłaszcza iż wyprzedaż trwa do wyczerpania zapasów.

Idź do oryginalnego materiału