Ford i Geely – dwaj gracze z bardzo różnych stron świata – mogą połączyć siły, by stawić czoła rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów EV w Europie. Według kilku źródeł, w tym agencji Reuters, chiński koncern negocjuje z amerykańskim producentem wykorzystanie jednej z jego europejskich fabryk – prawdopodobnie zakładu w Walencji w Hiszpanii – do produkcji pojazdów na rynek europejski.
Po co taka współpraca?
Głównym motywem rozmów jest chęć obejścia wysokich taryf unijnych na importowane auta elektryczne z Chin, które mogą sięgać około 28% wartości pojazdu. Dzięki lokalnej produkcji w zakładach Forda Geely mogłoby sprzedawać swoje modele znacznie taniej niż importowane z Azji.
Dla Forda takie rozwiązanie też ma sens biznesowy: marka szuka sposobów na pełniejsze wykorzystanie mocy produkcyjnych i szybsze wprowadzenie nowych technologii, zwłaszcza w segmencie EV i pojazdów z zaawansowanymi systemami.
Co dokładnie negocjują firmy?
– Produkcja EV w Europie: Geely może skorzystać z istniejących obiektów Forda do lokalnego montażu swoich aut, co byłoby odpowiedzią na presję ceł UE.
– Technologia i współdzielenie platform: Rozmowy obejmują też potencjalne dzielenie się technologiami, w tym m.in. w obszarach związanych z autonomiczną jazdą i oprogramowaniem.
– Międzynarodowy kontekst: Negocjacje toczą się od miesięcy i obejmują spotkania w Chinach i USA, co świadczy o ich poważnym charakterze.
Konsekwencje dla rynku europejskiego
Jeśli porozumienie dojdzie do skutku, będzie to jeden z nielicznych przykładów produkowania aut chińskiej marki w fabrykach zachodniego producenta w Europie. Taki krok mógłby przyspieszyć wejście chińskich modeli na rynki z wysokimi barierami taryfowymi i jednocześnie wzmocnić ofertę Forda, który w ostatnich latach boryka się z kosztami transformacji na EV w regionie.
To nie jedyna kooperacja międzynarodowa w branży – Ford również połączył siły z Renault w Europie nad nowymi modelami elektrycznymi, pokazując, iż na dynamicznie zmieniającym się rynku marki coraz częściej sięgają po partnerstwa zamiast działań solo.















