Formuła 1 coraz mniej przypomina klasyczny motorsport, a coraz bardziej… zaawansowane laboratorium technologiczne. Najnowszy przykład? Projekt Red Bull Racing i Ford Motor Company, czyli Red Bull Ford Powertrains i ich system xROM.
To nie jest zwykłe narzędzie inżynierskie. xROM (Experimental Reduced Order Model) to oprogramowanie, które zmienia sposób, w jaki powstają jednostki napędowe F1. Zamiast godzin i dni obliczeń, symulacje działają… tysiące razy szybciej niż rzeczywistość.
W praktyce oznacza to, iż jedno okrążenie toru może zostać „przejechane” w symulacji w mniej niż sekundę. System działa choćby 1000x szybciej niż czas rzeczywisty, co pozwala inżynierom testować setki konfiguracji silnika w bardzo krótkim czasie.
Jak to działa?
xROM nie zastępuje klasycznych, ciężkich symulacji HPC. Raczej je „odciąża”. Superkomputery w chmurze Oracle Cloud przez cały czas liczą pełne modele 3D spalania i pracy turbiny, ale xROM przekształca ich wyniki w uproszczony model, który można błyskawicznie testować.
Efekt? Inżynierowie dostają coś w rodzaju „cyfrowego skrótu” rzeczywistego silnika, który zachowuje się niemal identycznie jak pełny model, ale działa ekstremalnie szybko.
Kluczowa postać projektu
Za systemem stoi Kevin Ruybal – inżynier Red Bull Ford Powertrains, który zaczynał od pracy nad silnikami seryjnymi Forda, m.in. Mustangami i projektami elektrycznymi, zanim trafił do F1.
Jego pierwotny cel był prosty: zasymulować turbosprężarkę. gwałtownie jednak okazało się, iż to element połączony z całym układem – i tak powstał pełny cyfrowy model jednostki napędowej.
Co to zmienia w F1?
Dzięki xROM zespoły mogą:
- testować ustawienia w czasie niemal rzeczywistym
- szybciej rozwijać jednostki napędowe
- dopasowywać silnik do kierowcy w symulatorze
- reagować na dane z toru praktycznie natychmiast
To ogromny krok w stronę F1, gdzie wygrywa nie tylko aerodynamika i kierowca, ale też… szybkość obliczeń.
















