Elektryczne auta dostawcze coraz częściej trafiają do flot, ale wciąż kilka z nich oferuje coś, czego kierowcy użytkowi naprawdę czasem potrzebują — napęd na cztery koła. Maxus postanowił to zmienić i właśnie wprowadza do polskich salonów model eDeliver 7 AWD.
Nowa wersja elektrycznego vana ma być propozycją dla firm, które nie chcą rezygnować z elektromobilności, ale jednocześnie potrzebują auta gotowego do pracy także poza idealnym asfaltem.
Maxus eDeliver 7 AWD. 204 KM i napęd na cztery koła
Nowy wariant Maxusa eDeliver 7 otrzymał napęd AWD oraz elektryczny silnik rozwijający 204 KM i 330 Nm momentu obrotowego.
Według producenta samochód rozpędza się do 100 km/h w 7,5 sekundy, co jak na średniej wielkości vana jest wynikiem zaskakująco dobrym. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż mówimy o aucie roboczym, które często jeździ z pełnym obciążeniem.
Napęd na cztery koła ma poprawić trakcję m.in. podczas jazdy po śliskiej nawierzchni, błocie, nieutwardzonych drogach czy zimą.
Do 335 km zasięgu i szybkie ładowanie
Maxus oferuje dwa warianty akumulatora — 77 kWh oraz 88 kWh.
Maksymalny zasięg wynosi do 335 km w cyklu mieszanym, a ładowanie prądem stałym o mocy do 90 kW pozwala uzupełnić energię od 20 do 80 proc. w około 43 minuty.
Do wyboru pozostają także różne wersje nadwozia:
- przestrzeń ładunkowa od 5,9 do 8,7 mł,
- dwa warianty długości i wysokości.
Bogate wyposażenie bez dopłat
W przeciwieństwie do wielu dostawczaków, gdzie lista opcji potrafi być bardzo długa, Maxus stawia na bogate wyposażenie już w standardzie.
Na pokładzie znajdziemy m.in.:
- reflektory LED,
- kamerę 360 stopni,
- bezkluczykowy dostęp,
- podgrzewaną kierownicę,
- adaptacyjny tempomat Stop&Go,
- systemy bezpieczeństwa i hamowania awaryjnego.
Ciekawostką jest również gniazdo zewnętrzne o mocy 5 kW, które pozwala zasilać elektronarzędzia lub inne urządzenia bezpośrednio z samochodu.
Cena Maxusa eDeliver 7 AWD
Nowy Maxus eDeliver 7 AWD jest już dostępny w polskich salonach. Ceny promocyjne modeli z rocznika 2026 startują od 157 900 zł netto.
Producent dorzuca także 5-letnią gwarancję do 100 tys. km, a akumulator trakcyjny objęto ochroną na 8 lat lub 250 tys. km.
Elektryczny dostawczak z AWD przez cały czas jest rzadkością na rynku. Maxus najwyraźniej chce wykorzystać tę niszę, zanim zrobi to konkurencja.















