Duży silnik V8 i manualna skrzynia biegów. Kultowa marka powraca zza grobu

2 godzin temu

Brytyjskie piękno wraca na rynek po dwóch dekadach nieobecności. Polacy mogą kojarzyć ten samochód z jednego z odcinków Top Gear, gdy Jeremy Clarkson zachwycał się pięknem Jensena Interceptora. Początki brytyjskiej marki sięgają jeszcze 1926 roku, a teraz ich samochód wraca do żywych z podwojoną siłą. Największą gwiazdą jest tutaj oczywiście wielki silnik V8.

Spis treści

  • Duży silnik V8 i manualna skrzynia biegów – takiego powrotu nikt się nie spodziewał
  • Początki marki sięgają jeszcze 1926 roku
  • Brytyjska firma wyda na rynek trzy różne modele Interceptora

Jensen – wyjątkowo filmowa marka

fot. Jensen

Choć na pierwszy rzut oka może wydawać ci się, iż słyszysz tę nazwę dopiero pierwszy raz w życiu, to jednak jeżeli choć trochę interesujesz się motoryzacją, z pewnością miałeś już z nią styczność. M. in. mogliśmy podziwiać samochody w jednym z klipów Top Geara, w którym to Jeremy Clarkson wcielał się w policjanta lat 70. a jego wiernym towarzyszem był właśnie Jensen Interceptor. Samochód pojawił się też w szóstej części serii filmów „Szybcy i Wściekli”.

Początki brytyjskiej marki sięgają jeszcze roku 1926, kiedy bracia Alan i Richard Jensen wyposażyli Austina 7 w nadwozie inspirowane łodziami wyścigowymi. Zakres działalności firmy stopniowo się poszerzał. W latach 30. bracia produkowali już ciężarówki. Największym ich sukcesem był jednak wspomniany Interceptor. W latach 1966-1976 wyprodukowali prawie 6500 egzemplarzy, z których wszystkie miały pod maską ośmiocylindrowy silnik amerykańskiego Chryslera.

Po zakończeniu produkcji firma zaczęła jednak podupadać, aż ostatecznie Brytyjczycy musieli zawiesić działalność. Dokładnie 100 lat po stworzeniu pierwszego nadwozia, Jensen podejmuje próbuję odrodzenia. W rzeczywistości, jest to już czwarta tego typu próba w tym tysiącleciu. Firma zamierza zaoferować dokładnie to czego pragnie dzisiejsza zamożna klientela, a czego coraz częściej na próżno szukać w bardziej uznanych markach. Mocne samochody, duży silnik i manualną skrzynię biegów.

fot. Jensen

Potężny silnik V8 i wielkie plany na powrót

Pierwsza faza związana jest z prezentacją wersji GTX. To Interceptor przeznaczony do użytku na torze wyścigowym. Jego wygląd zdominowany jest przez ogromny, tylny spojler. Nowy samochód ma zaokrąglona na boki tylną szybę, czym nawiązuje do poprzednika. Poza tym nie ma tu wiele nawiązań. Choć oczywistym jest silnik – amerykańskie V8 o pojemności 6,8 litra od koncernu General Motors.

Silnik połączony jest z kompresorem o pojemności 2,65 litra, dzięki czemu generuje moc 973 koni mechanicznych. Firma dodaje jednak, iż silnik można dostroić do 1217 koni mechanicznych. Cała moc przenoszona jest na tylną oś dzięki manualnej skrzyni biegów. Układ kierowniczy ma hydrauliczne wspomaganie, są też regulowane amortyzatory, czy sześciopunktowe pasy bezpieczeństwa. Po wersji GTX, powinniśmy dostać dwie wersje drogowe – ostrzejsze GTR oraz nastawione na luksus GT.

Według Jensena, wersja produkcyjna otrzyma około 80 procent wszystkich części nadwozia z obecnej wyścigowej wersji. Będzie ona też dostępna z manualną skrzynią biegów, co gwarantuje im sukces już na starcie. Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy samochód pojawi się na rynku.

fot. Jensen
Idź do oryginalnego materiału