Dlaczego w Chinach nie ma starych motocykli? Wszystko przez ten dziwny przepis

5 godzin temu

Wyobraźcie sobie zadbane BMW GS, Hondę Africa Twin albo Ducati Multistradę V4, które po trzynastu latach muszą zniknąć z dróg wyłącznie z powodu daty pierwszej rejestracji. Brzmi absurdalnie, ale właśnie takie prawo obowiązuje w Chinach.

Motocykle w Chinach mają termin ważności

Oglądałem dziś najnowszy film na kanale Itchy Boots, w którym Noraly Schoenmaker dotarła na swoim niemal 40-letnim motocyklu do Chin. W pewnym momencie wspomniała, iż motocykle w tym kraju nie mogą być starsze niż 13 lat. Później „pozostaje już tylko odstawić je do muzeum”. Przyznam szczerze, iż zabrzmiało to jak jedna internetowych ciekawostek, które po weryfikacji okazują się mocno naciągane.

Nie dałbym temu wszystkiem wiary, gdybym w maju tego roku nie był w Chinach i na ulicach miast takich jak Szanghaj i Suzhou nie dostrzegł ani jednego starego motocykla – za to lawinę elektrycznych skuterów. Zacząłem więc szukać i gwałtownie wyszło na jaw, iż Noraly nie przekazała żadnej miejskiej legendy. Ba, chińskie przepisy są choćby bardziej bezwzględne, niż wynikało to ze słów podróżniczki.

Pasja pasją, prawo prawem

Zgodnie z obowiązującym w Chinach kontynentalnych rozporządzeniem dotyczącym obowiązkowego złomowania pojazdów, zwykły motocykl może być użytkowany przez maksymalnie 13 lat. W przypadku motocykli trójkołowych limit wynosi 12 lat. Ba, władze prowincji i dużych miast mogą wprowadzić jeszcze ostrzejsze zasady. Minimalna dopuszczalna granica to 11 lat dla standardowych motocykli oraz 10 lat dla trójkołowców. W praktyce nie każda maszyna utrzyma się więc na drogach przez 13 lat od opuszczenia fabryki.

Moja 19-letnia Honda CBF600 nie mogłaby zostać zarejestrowana w Chinach. | Zdjęcie: mat. własny

Wiek pojazdu liczy się zasadniczo od daty pierwszej rejestracji. jeżeli jednak motocykl został zarejestrowany dopiero ponad dwa lata po opuszczeniu fabryki, pod uwagę brana jest data produkcji. Trudno zatem kupić kilkuletnią maszynę stojącą wcześniej w magazynie i w ten sposób rozpocząć naliczanie czasu od zera.

Po osiągnięciu granicznego wieku przez motocykl w Chinach nie wystarczy przejść dodatkowego badania technicznego. Właściciel powinien… przekazać pojazd uprawnionej firmie zajmującej się demontażem, a dowód rejestracyjny, tablice i pozostałe dokumenty zostają wtedy unieważnione. Stwierdzenie youtuberki o odstawieniu motocykla do muzeum było barwnym skrótem myślowym. Brutalna prawda jest taka, iż standardowa droga prowadzi na złom.

Sprzedaż używanego motocykla w Chinach to niemałe wyzwanie

Przepis mocno wpływa na chiński rynek używanych jednośladów. Na rok przed osiągnięciem limitu wieku motocykla nie można go już sprzedać ani przenieść jego rejestracji do innego regionu. Wartość starszych maszyn musi spadać znacznie szybciej niż w krajach, w których o dalszym dopuszczeniu do ruchu decyduje przede wszystkim stan techniczny.

Co więcej, przepisy wskazują przebieg 120 tysięcy kilimetrów jako próg zachęcający do wycofania zwykłego motocykla z eksploatacji. W tym przypadku nie jest to jednak tak bezwzględna granica jak wiek pojazdu.

Największe kontrowersje budzi to, iż identyczne ograniczenie nie dotyczy prywatnych samochodów osobowych. Te nie mają w Chinach sztywnego terminu obowiązkowego złomowania wynikającego wyłącznie z wieku. Sprawny, regularnie badany samochód może pozostać na drogach, podczas gdy zadbany motocykl po 13 latach musi z nich zniknąć.

Dlaczego stara Yamaha Itchy Boots może jeździć po Chinach?

Cała historia ma jeszcze jeden przewrotny element. Frankie, czyli Yamaha XT600Z używana przez youtuberkę prowadzącą kanał Itchy Boots, pochodzi z 1987 roku. Motocykl jest więc niemal trzykrotnie starszy, niż pozwalają chińskie limity. Nie oznacza to jednak, iż Noraly łamie miejscowe prawo.

Limit dotyczy wyłącznie motocykli zarejestrowanych w Chinach. Zagraniczny jednoślad może zatem wjechać do kraju czasowo, po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń, tablic i wskazaniu obszaru lub trasy, po której będzie się poruszał.

Czy ten przedziwny przepis zostanie kiedyś zniesiony? Chińskie Ministerstwo Handlu przyznało już, iż jakość współczesnych motocykli znacząco się poprawiła i zasady obowiązkowego złomowania wymagają ponownej analizy. Padła zapowiedź opracowania bardziej racjonalnych kryteriów uwzględniających stan techniczny, bezpieczeństwo oraz emisję spalin. Na razie nic się jednak w tej materii nie zmieniło.

W Chinach choćby idealnie utrzymany motocykl ma z góry wyznaczoną datę końca eksploatacji. Zero sentymentów choćby do najpiękniejszych, kultowych perełek. Trzynaście lat i koniec – niezależnie od tego, czy licznik pokazuje 20, czy 120 tys. km.

Teraz zastanówmy się wszyscy, jak wiele motocykli zniknęłoby z polskich dróg, gdyby wprowadzono przepisy analogiczne do obowiązujących w Chinach.

14-latek uciekał elektryczną Yamahą przed policją. Matka dostała 5000 zł mandatu

Źródło: YouTube @Itchy Boots, mat. własny

ciekawostkimotocykle
Idź do oryginalnego materiału