
Wsiadasz do nowoczesnego samochodu, a ten po chwili zaczyna piszczeć przy minimalnym przekroczeniu prędkości, migać na czerwono i szarpać kierownicą na przewężeniu jezdni.
Pierwszy odruch wielu kierowców to natychmiastowe wyłączenie asystentów. Należący do Toyoty ośrodek badawczy Collaborative Safety Research Center (CSRC) uruchomił serię projektów z czołowymi amerykańskimi uczelniami, by rozwiązać problem przebodźcowania elektroniką oraz sprawdzić, jak zachowuje się ludzkie ciało w realnych, a nie laboratoryjnych warunkach zderzenia.

Zmęczenie alarmami, czyli dlaczego wyłączamy systemy ADAS
Współczesne regulacje homologacyjne wymusiły na producentach instalację dziesiątek układów ostrzegawczych. Skutkiem ubocznym stało się powszechne zjawisko tzw. alert fatigue – znieczulenia i frustracji wywołanej nieustannymi piskami pokładowych systemów.
W ramach nowych projektów badacze z MIT oraz University of Wisconsin-Madison wezmą pod lupę zachowania kierowców. Sprawdzą, jakie typy sygnałów (dźwiękowe, wizualne, haptyczne) oraz jaka ich częstotliwość wywołują irytację prowadzącą do dezaktywacji systemów.
Oprócz tego zbadają, jak zoptymalizować interfejsy HMI, aby asystenci faktycznie wspierali kierowcę w krytycznym momencie, zamiast rozpraszać go fałszywymi ostrzeżeniami podczas codziennej jazdy.

Manekiny siedzą grzecznie
Równolegle naukowcy z University of Virginia skupią się na bezpieczeństwie biernym, odchodząc od tradycyjnych, zunifikowanych manekinów zderzeniowych. W realnym ruchu drogowym kierowcy i pasażerowie rzadko siedzą w idealnej pozycji z rękami na godzinie za piętnaście trzecia.
Do testów wykorzystany zostanie zaawansowany cyfrowy model ciała człowieka THUMS (Total Human Model for Safety). Symulacje zbadają m.in. realne przeciążenia i ryzyko uszkodzenia kręgosłupa lędźwiowego w zrelaksowanej pozycji podróżnej na autostradzie. Oprócz tego analiza ułożenia stóp i nóg pozwoli sprawdzić mechanikę powstawania skomplikowanych urazów stawu skokowego podczas uderzenia czołowego.

Otwarta wiedza dla całej branży
CSRC przeznaczyło na dziesięć nowych projektów fundusze realizowane m.in. we współpracy z Purdue University czy UMTRI. Zgodnie z dotychczasową praktyką ośrodka, wyniki badań zostaną udostępnione publicznie. Oznacza to, iż wnioski dotyczące projektowania mniej inwazyjnych asystentów jazdy oraz bezpieczniejszych foteli będą mogły posłużyć do modyfikacji standardów bezpieczeństwa w całej branży motoryzacyjnej.
Toyota wskrzesza legendę. Nowy GR GT to 650-konny hołd dla kultowego auta z Jamesa Bonda
Jeśli artykuł Dlaczego kierowcy wyłączają asystentów? Toyota i naukowcy badają plagę fałszywych alarmów nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu











