Dealer Fiata z Sosnowca huknął takim rabatem, iż aż zatrzeszczały plastiki w Dacii. 55 333 zł za nowe auto w miękkiej hybrydzie

1 godzina temu

Ile pieniędzy dziś potrzeba na nowy samochód? Od pewnego czasu stawki w końcu zaczynają być coraz niższe. Świetnym przykładem jest oferta jednego z dealerów Fiata. W Sosnowcu za nową Pandę vel Pandinę wystarczy zapłacić 55 333 zł. To cena brutto z dostępnością od ręki.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • W przypadku tego Fiata wiele rzeczy się nie popsuje, bo ich tu nie ma
  • 6-biegowa skrzynia i spalanie 5 litrów

Oficjalnie żaden nowy samochód w Polsce nie kosztuje oficjalnie mniej niż 60 tys. złotych. Jednak nowe auta, a bardziej z zerowym przebiegiem, można upolować poniżej tego progu na wyprzedażach. Okazje dotyczą zwykle wyprzedaży poprzedniego rocznika, choć na placach dealerów niektóre auta od nowości nie wyjechały przez nawet 3 lata.

fot. Grupa Tandem

Sosnowiecki dealer Fiata nie zamierza być przechowalnią dla modeli wyprodukowanych w zeszłym roku. Z tego względu od razu zjechał z ceną do niewyobrażalnych 55 333 zł. Za taką kwotę oferuje od ręki nowego Fiata Pandę (w obecnej nomenklaturze Fiata Pandinę) z rocznika 2025. To absolutnie podstawowa wersja, tzw. golas.

fot. Grupa Tandem

W przypadku tego Fiata wiele rzeczy się nie popsuje, bo ich tu nie ma

W omawianym egzemplarzu nie ma choćby radia. Z drugiej strony dla młodej osoby to żadna przeszkoda, jeżeli jest gniazdo zapalniczki. Wystarczy tani adapter na USB, podłączenie telefona na uchwycie i odtwarzanie muzy z YouTube’a czy innego Spotifya. Z pewnością lepsze to niż jakieś tam bieda radio bez nawigacji (a w telefonie Mapy Google lub alternatywy). Oczywiście w aucie jest okablowanie i antena do samodzielnej instalacji tradycyjnego radia.

fot. Grupa Tandem

Mimo braku dodatkowego wyposażenia, dzięki unijnym wymogom auto charakteryzuje się zestawem poduszek powietrznych (w tym kurtynowymi i bocznymi). Nie brakuje obowiązkowych systemów asystujących (ABS, ESC), wykrywania zmęczenia kierowcy, a choćby aktywnego systemu utrzymania pasa ruchu. Do tego dochodzą tylne czujniki parkowania i klimatyzacja manualna. W elektryce są chociaż przednie szyby. Elektroniczny system samodzielnie wykryje też czy na fotelu pasażera siedzi dorosła osoba czy też zamontowaliśmy tam fotelik z niemowlakiem (co automatycznie wyłączy poduszkę powietrzną).

fot. Grupa Tandem

6-biegowa skrzynia i spalanie 5 litrów

Co pod maską? 3-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1 litra w układzie mild hybrid. Oferuje moc 70 KM, co wystarcza głównie na miasto, ale pod kątem trasy warto docenić 6-biegową skrzynię manualną. Średnie spalanie tego auta to tylko 5 l/100 km. Egzemplarz za 55 333 zł oferowany jest w żółtym pastelowym lakierze positano. Ofertę znajdziecie tutaj.

Idź do oryginalnego materiału