W branży TSL dane z pojazdów kojarzą się przede wszystkim z obowiązkami: ewidencją czasu pracy kierowców, kontrolami ITD, koniecznością posiadania sprawnego tachografu. To słuszne skojarzenie, ale niepełne. Te same dane, zbierane każdego dnia przez system telematyczny, mogą stać się jednym z najważniejszych źródeł przewagi konkurencyjnej firmy transportowej, pod warunkiem, iż są odpowiednio zbierane, integrowane i wykorzystywane, a nie tylko archiwizowane na wypadek kontroli.
Czym są dane z telematyki?
Zanim przejdziemy do korzyści biznesowych, warto krótko przypomnieć, jak działa system telematyczny. W skrócie: urządzenie zamontowane w pojeździe zbiera dane z GPS oraz komputera pokładowego pojazdu i przesyła je w czasie rzeczywistym do platformy zarządzającej. Dzięki temu firma ma bieżący dostęp do lokalizacji pojazdu, stylu jazdy, zużycia paliwa oraz dziesiątek innych parametrów technicznych bez manualnego zbierania tych informacji od kierowców czy z papierowych dokumentów. Podobnie jest z tachografem. Choć kojarzy się głównie z obowiązkiem prawnym, warto sprawdzić, do czego służy tachograf oraz kto musi mieć tachograf.
Tachograf to urządzenie, które rejestruje dane. Te, przy odpowiednim wykorzystaniu, stają się cennym źródłem informacji zarządczej: rzeczywisty czas jazdy, przerwy, prędkość, przekroczenia limitów. Zestawione z danymi GPS dają pełny obraz pracy kierowcy i pojazdu, a nie tylko dowód na potrzeby kontroli.
Od obowiązku do przewagi, czyli co dają dane w praktyce
Skala ryzyka regulacyjnego pokazuje, iż dane z pojazdów mają znaczenie finansowe, a nie tylko operacyjne. Mandaty za naruszenia czasu pracy kierowców, wykrywane podczas kontroli ITD lub PIP, mogą sięgać choćby 30 000 zł. Z kolei jazda bez sprawnego, zalegalizowanego tachografu grozi karami do 10 000 zł w Polsce i do 30 000 euro w innych krajach UE. Dostęp do bieżących danych o czasie pracy kierowcy, z wyprzedzeniem informujących o zbliżającym się naruszeniu, pozwala tych kosztów po prostu uniknąć, zamiast płacić je po fakcie.
Dane telematyczne wpływają też bezpośrednio na jakość obsługi klienta. Trasy planowane na podstawie rzeczywistego profilu wysokościowego, ograniczeń prędkości i natężenia ruchu pozwalają dokładniej wyznaczać czas dostawy, co przekłada się na punktualność, jedno z kluczowych kryteriów, według których zleceniodawcy oceniają przewoźnika. Z kolei dane o wykorzystaniu pojazdów (np. przestojach, pustych przebiegach, rzeczywistym czasie pracy) pozwalają tak planować flotę, by ograniczać liczbę pojazdów potrzebnych do obsługi tej samej liczby zleceń, zamiast automatycznie powiększać flotę wraz ze wzrostem zamówień.
Praktyczny przykład
Weźmy przykład ilustrujący tę różnicę. Firma z flotą 30 pojazdów, która nie korzysta ze zintegrowanego systemu monitoringu oraz rozlicza czas pracy manualnie na podstawie wydruków z tachografu traci na ten proces kilka dni w miesiącu. Dodatkowo trasy planuje na podstawie doświadczenia kierowców, nie realnych danych o zużyciu paliwa.
Gdy jednak ta sama firma wdroży system telematyczny z modułem rozliczania czasu pracy zaoszczędzi cenne godziny, gdyż dane i odpowiednie raporty będą pobierane automatycznie. Dodatkowo firma otrzyma wcześniejsze ostrzeżenia o zbliżających się naruszeniach i będzie mogła zaplanować trasy na podstawie rzeczywistego zużycia paliwa konkretnego pojazdu, a nie uśrednionych szacunków.
To nie jest już scenariusz życzeniowy, a codzienność firm, które przeszły z rozproszonych narzędzi na jedną, zintegrowaną platformę. Widać tu wyraźny podział, jaki kształtuje się dziś w branży TSL. Z jednej strony są firmy, które traktują dane z pojazdów wyłącznie jako dokumentację na wypadek kontroli, gromadzoną, ale nieanalizowaną. Z drugiej strony są przewoźnicy, którzy te same dane wykorzystują do bieżącego zarządzania, np. korygują trasy, zanim spadnie rentowność zlecenia, i reagują na ryzyko naruszeń, zanim zrobi to inspektor. Różnica między tymi podejściami nie wynika z wielkości floty, tylko z tego, czy dane są zintegrowane w jednym systemie, czy rozproszone między kilkoma niepowiązanymi narzędziami.
Jak zamienić dane w przewagę? Rozwiązanie web-sat
Samo posiadanie danych to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to ich integracja i łatwy dostęp do wniosków, a nie tylko surowych liczb rozproszonych między kilkoma systemami. Właśnie to jest fundamentem platformy web-sat, która łączy monitoring GPS, rozliczanie czasu pracy kierowców i zarządzanie transportem w jednym środowisku.
Lepsze planowanie tras
Kalkulator kosztów transportu Fuel AI oblicza przewidywane zużycie paliwa jeszcze przed wyjazdem, na podstawie planowanej trasy konkretnego pojazdu. Moduł AI analizuje przy tym kilkadziesiąt parametrów trasy, w tym m.in.: rodzaj drogi, różnice w wysokości i natężenia ruchu, a nie tylko uśrednione normy spalania. Dzięki temu firma może dokładnie oszacować koszt zlecenia już na etapie wyceny, zamiast liczyć się z ryzykiem, iż rzeczywiste spalanie odbiegnie od założeń.
Mniej kar
Asystent czasu pracy kierowcy (LTC) udostępnia ponad 20 parametrów wprost z tachografu i ostrzega o ryzyku naruszeń, zanim zrobi to inspektor, ograniczając ryzyko mandatów sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Wyższa punktualność
System TMS wylicza szczegółową prognozę realizacji zlecenia (ETA) na podstawie planowanej trasy. najważniejsze jest jednak to, iż uwzględnia przy tym dostępny, pozostały czas pracy kierowcy wynikający z przepisów. Dzięki temu ETA nie jest samym szacunkiem opartym na odległości i ruchu drogowym, ale uwzględnia też, czy kierowca będzie musiał zatrzymać się na obowiązkową przerwę lub odpoczynek. To pozwala podać klientowi realny, a nie optymistyczny termin dostawy i szybciej reagować, gdy coś zaczyna odbiegać od planu.
Lepsze wykorzystanie pojazdów
Ponad 80 raportów dostępnych w platformie, dotyczących przestojów, tras czy stylu jazdy, pozwala ocenić, czy flota jest wykorzystywana efektywnie, zanim firma zdecyduje się na zakup kolejnych pojazdów. Usługa web-tacho przejmuje przy tym rozliczanie czasu pracy i dokumentację kadrowo-płacową, uwalniając czas zespołu na zadania, które realnie rozwijają firmę, a nie tylko podtrzymują jej zgodność z przepisami.
Wszystkie te dane są dostępne w jednym miejscu, bez manualnego zestawiania informacji z kilku niezależnych systemów i bez kosztownych integracji między nimi. Firmy, które chcą sprawdzić, jak zintegrowane dane z pojazdów przekładają się na realne oszczędności i mniejsze ryzyko kar, mogą przetestować platformę web-sat bezpłatnie przez 30 dni, bez zobowiązań.
Źródło: Materiał partnera

4 dni temu















