Arla Foods odebrała kolejne cztery elektryczne ciężarówki DAF XD Electric. To już drugi zakup tego modelu przez duńską spółdzielnię mleczarską, która wcześniej wprowadziła do swojej floty trzy takie pojazdy. Tym razem elektryczne podwozia 6×2 będą wykorzystywane do transportu chłodzonych produktów mlecznych.
Pierwsze DAF-y się sprawdziły
Arla Foods rozpoczęła użytkowanie DAF-ów XD Electric w 2025 roku, kiedy do jej floty trafiły trzy elektryczne ciężarówki. Doświadczenia z ich codziennej eksploatacji okazały się na tyle dobre, iż firma zdecydowała się zamówić kolejne cztery.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o sam napęd elektryczny. Kierowcy doceniają przede wszystkim dobrą widoczność, komfort kabiny oraz niskie, dwustopniowe wejście. Dla osób, które spędzają w ciężarówce wiele godzin dziennie, takie rzeczy mogą mieć większe znaczenie niż same dane techniczne.
Do tego dochodzą niskie zużycie energii i wysoka niezawodność. W przypadku samochodów pracujących codziennie w transporcie właśnie te elementy mogą przesądzać o tym, czy elektryczny pojazd rzeczywiście ma sens.
480 KM i 525 kWh
Nowe DAF-y XD Electric Arla Foods to podwozia w konfiguracji 6×2. Zastosowany układ napędowy rozwija 350 kW, czyli 480 KM, a energia pochodzi z akumulatorów o łącznej pojemności 525 kWh.
Według producenta przy pełnym naładowaniu ciężarówki mogą przejechać do 550 km.
W przypadku transportu dystrybucyjnego taki zasięg jest szczególnie istotny, ponieważ pozwala lepiej dopasować samochód do rzeczywistych tras i ograniczyć konieczność ładowania w ciągu dnia.
Co ciekawe, Arla nie przechodzi oczywiście całkowicie na napęd elektryczny. W tym samym czasie firma odebrała również siedem DAF-ów XD 6×2 z wysokoprężnymi silnikami MX-11 o mocy 450 KM.
Ciężarówki będą ładowane w nocy
Elektryczne DAF-y będą pracować w okolicach Hobro w Danii, gdzie Arla Foods prowadzi zakład mleczarski. To właśnie tam powstaje infrastruktura pozwalająca obsługiwać nowe pojazdy.
PACCAR Power Solutions instaluje jednostkę zasilającą o mocy 480 kW, która będzie współpracować z sześcioma punktami szybkiego ładowania. Każdy z nich może oferować moc do 400 kW.
Najciekawsze jest jednak to, iż Arla nie potrzebuje według przeprowadzonych analiz ciągłego korzystania z szybkiego ładowania. Większość zadań transportowych można obsłużyć dzięki nocnemu ładowaniu w bazie.
To pokazuje, iż w przypadku elektrycznych ciężarówek nie zawsze potrzebna jest rozbudowana sieć ładowarek przy trasach. o ile pojazdy każdego dnia wracają do tej samej bazy, znacznie łatwiej zaplanować ich pracę i uzupełnianie energii.
Elektryczny DAF coraz częściej pojawia się w Polsce
DAF XD Electric nie jest już zresztą wyłącznie ciekawostką z zachodnich rynków. Model trafia również do polskich firm transportowych.
Na początku 2026 roku demonstracyjnego XD Electric testowała firma Skibitrans. Ciężarówka pracowała między innymi w transporcie intermodalnym oraz przy obsłudze centrów logistycznych i dystrybucyjnych. Kierowcy zwracali uwagę na komfort kabiny, widoczność oraz niskie wejście.
Jeszcze wcześniej dwa elektryczne ciągniki siodłowe XD Electric odebrała firma Dobosz Trans. Były to pierwsze elektryczne DAF-y dostarczone klientowi w Polsce. W tym przypadku istotnym argumentem była między innymi możliwość ładowania pojazdów w bazie z wykorzystaniem energii z własnej instalacji fotowoltaicznej.
Dwa elektryczne podwozia DAF XD trafiły również do Iron Mountain Polska. Wykorzystuje je do przewozu dokumentacji i innych zasobów pomiędzy obiektami w regionie warszawskim oraz centrum digitalizacji w Radomiu.
W tym przypadku trasy i sposób pracy zostały dopasowane do możliwości samochodów oraz dostępnej infrastruktury ładowania. To właśnie takie zastosowania pokazują, gdzie elektryczna ciężarówka ma dzisiaj największy sens — nie wszędzie, ale tam, gdzie można dobrze zaplanować jej pracę.















