
Jeśli szukasz nowego, świetnie wyposażonego SUV-a i Twojej uwagi nie przyciągnęła nowa Dacia Bigster, której ceny startują od 101 400 zł, to masz świetną opcję. Także w technologią mHEV, ale przygotowaną przez Amerykanów i produkowaną w Polsce. W maju na polskim rynku ma ofertę, która całkowicie zmienia zasady gry, bo płacisz jak za Dacię, a dostajesz Jeepa Avengera.
- Jeep Avenger jest w maju za śmieszne pieniądze- wygląda obłędnie i prawie nie pali
- Maksymalne wyposażenie z rabatem ponad 18 000 zł
- Co o nowym Jeepie mówią kierowcy? Plusy i minusy SUV-a z Tychów
Jeep Avenger jest w maju za śmieszne pieniądze- wygląda obłędnie i prawie nie pali
W maju za niemal identyczną kwotę możesz wyjechać z salonu fabrycznie nowym Jeepem Avengerem. To niesamowity zwrot akcji, dlatego iż jest to model z wykończeniem aspirującym do klasy premium i legendarnym rodowodem, a kosztuje praktycznie tyle samo, co budżetowa konkurencja. Wszystko dzięki specjalnej, majowej promocji, która przynosi rewelacyjne rabaty.
Jeep Avenger w majowej wyprzedaży kosztuje od 103 600 zł. Różnica w cenie do podstawowej Dacii Bigster jest symboliczna, a prestiż i jakość wykonania – nieporównywalne. Pod maską tej wersji znajdziemy nowoczesny i niezwykle oszczędny napęd hybrydowy (mHEV). Trzycylindrowy silnik benzynowy o mocy 101 KM współpracuje tu z jednostką elektryczną generującą 28 KM. Mechanika różni się od klasycznych „miękkich hybryd” tym, iż potrafi realnie toczyć się na samym prądzie (np. podczas manewrów na parkingu czy w pełzającym korku). Użytkownicy wskazują, iż w mieście potrafi jeździć bez paliwa choćby przez ponad 30% czasu.
W efekcie tyski Avenger zużywa śladowe ilości paliwa w mieście, a kierowca praktycznie zapomina o częstym tankowaniu. Choć samochód ma niezwykle zwarte, idealne do miasta i na weekendowe wypady wymiary (4,08 m długości, 1,81 m szerokości i 1,53 m wysokości), to jego bagażnik bez problemu mieści ponad 320 litrów. To w zupełności wystarczy na zapakowanie wszystkiego, czego potrzebujesz.
AVENGER mHEV MY2026, fot. materiały prasowe producentaMaksymalne wyposażenie z rabatem ponad 18 000 zł
Prawdziwa gratka czeka jednak na tych, którzy szukają absolutnego maksa. jeżeli chcesz kupić Avengera w topowej, ociekającej luksusem wersji Summit (110 KM, mHEV), majowa promocja pozwala zaoszczędzić ponad 18 000 zł! Dzięki tak potężnemu upustowi, ostateczna cena spada do wyjątkowo atrakcyjnego poziomu 120 350 zł.
W tej kwocie otrzymujesz samochód, któremu absolutnie niczego nie brakuje. Na pokładzie znajdziemy m.in.:
– wielki, 10,25-calowy multimedialny ekran dotykowy,
– 7-calowy cyfrowy panel wskaźników przed oczami kierowcy,
– zaawansowany tempomat oraz system automatycznego hamowania awaryjnego,
– system kontroli zjazdu ze wzniesienia i charakterystyczne osłony przeciwpoślizgowe,
– podgrzewane lusterka boczne i masę designerskich smaczków.
Trudno dziś znaleźć na rynku drugi tak piękny samochód, który za tak rozsądne pieniądze oferuje tak wiele. Importer przygotował dodatkowo wyjątkowo atrakcyjne opcje finansowania, dzięki którym miesięczna rata nie obciąży nadmiernie domowego budżetu. Taka okazja w segmencie SUV-ów może nie gwałtownie się powtórzy.
System zarządzania trakcją Selec‑Terrain® w nowym Jeepie Avengerze umożliwia szybkie dostosowanie ustawień samochodu do różnych nawierzchniCo o nowym Jeepie mówią kierowcy? Plusy i minusy SUV-a z Tychów
Choć majowa cena kusi, przed wizytą w salonie warto wiedzieć, jak Avenger wypada w codziennym użytkowaniu. Samochód amerykańskiego producenta zdobył prestiżowy tytuł European Car of the Year, co zobowiązuje, ale jak każde auto – ma swoje mocne i słabe strony.
Użytkownicy najmocniej chwalą genialny napęd e-Hybrid. W przeciwieństwie do tradycyjnych miękkich hybryd potrafi realnie toczyć się na samym prądzie (np. w korkach czy na parkingu), obniżając spalanie w mieście choćby poniżej 5 litrów. Ogromnym plusem jest też aż 20-centymetrowy prześwit, za pomocą którego krawężniki i dziury nie robią na Avengerze wrażenia.
A co z minusami? Kierowcy wskazują, iż przy kompaktowych wymiarach auta (4,08 m długości) ilość miejsca na tylnej kanapie jest ograniczona. Dorosłym może tam braknąć przestrzeni na nogi. Niektórzy narzekają też na obecność twardych plastików w dolnych partiach kokpitu oraz drobne humory bezprzewodowego systemu Apple CarPlay/Android Auto. Mimo to w kategorii „styl, ekonomia i święty spokój ”– minusy schodzą na dalszy plan.
źródło: JeepNIE PRZEGAP: Kultowe Audi w nowej odsłonie nadjedzie jesienią. Czy warto na nie czekać?

1 godzina temu











