Czy autem elektrycznym da się driftować?

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Jeszcze kilka lat temu wielu fanów motoryzacji uznałoby takie połączenie za niemożliwe. Elektryczny SUV i drifting? Dla części kierowców brzmiałoby to jak motoryzacyjny oksymoron. Tymczasem rozwój technologii sprawił, iż samochody na prąd potrafią dziś nie tylko błyskawicznie przyspieszać, ale również dostarczać sporo frajdy podczas bardziej dynamicznej jazdy.

Dobrym przykładem jest Ford Mustang Mach-E Rally, czyli najbardziej terenowa i jednocześnie najbardziej zwariowana odmiana elektrycznego Mustanga.

Elektryk ma kilka przewag nad autem spalinowym

Choć wielu kierowców przez cały czas uważa, iż prawdziwe emocje zapewnia wyłącznie silnik spalinowy, fizyka często mówi coś zupełnie innego.

W przypadku driftu ogromne znaczenie mają niski środek ciężkości, odpowiedni rozkład masy oraz szybka reakcja na gaz. Samochody elektryczne naturalnie spełniają większość tych warunków.

Akumulator umieszczony w podłodze obniża środek ciężkości, a rozłożenie ciężaru między osiami jest zwykle bardziej korzystne niż w wielu autach spalinowych. W Mustangu Mach-E Rally proporcje masy są zbliżone do idealnego układu 50:50.

487 KM i 950 Nm robią swoje

Nie da się też ukryć, iż w driftowaniu pomaga moc.

Ford Mustang Mach-E Rally generuje 487 KM oraz aż 950 Nm momentu obrotowego. Co ważne, pełny moment dostępny jest praktycznie natychmiast po wciśnięciu pedału przyspieszenia.

To jedna z największych przewag napędu elektrycznego. Nie trzeba czekać na odpowiednie obroty silnika ani redukować biegów. Samochód reaguje od razu.

Specjalny tryb RallySport pomaga jechać bokiem

Ford poszedł o krok dalej i wyposażył Mach-E Rally w specjalny tryb jazdy RallySport.

Po jego aktywacji zmieniają się ustawienia kontroli trakcji, stabilizacji toru jazdy oraz rozdziału momentu obrotowego między osiami. System pozwala łatwiej zainicjować poślizg i jednocześnie pomaga kierowcy utrzymać kontrolę nad autem.

Choć Mustang Mach-E Rally ma napęd na cztery koła, elektronika potrafi skierować większą część mocy na tylną oś podczas rozpoczęcia driftu. Następnie stopniowo zwiększa udział przednich kół, stabilizując samochód przy wyjściu z zakrętu.

Czy każdy elektryk nadaje się do driftu?

Niekoniecznie.

Sama obecność silnika elektrycznego nie gwarantuje sportowych wrażeń. najważniejsze są odpowiednie zestrojenie zawieszenia, układu kierowniczego oraz elektroniki.

Mach-E Rally został zaprojektowany właśnie z myślą o bardziej emocjonującej jeździe. Ford podkreśla jednak, iż możliwości samochodu należy wykorzystywać wyłącznie w bezpiecznych warunkach, najlepiej na zamkniętych obiektach.

Idź do oryginalnego materiału