
Zapomnijcie o jubileuszowych edycjach, w których jedyną nowością jest inny kolor przeszyć na fotelach i garść gładkich frazesów z notatki prasowej.
Czeski oddział BMW postanowił uczcić swoje 20-lecie z prawdziwym przytupem, tworząc unikalny projekt samochodu zorientowanego wyłącznie na bezkompromisowe wrażenia z jazdy. Na świecie istnieją w tej chwili tylko cztery rynki, które otrzymały przedpremierowy dostęp do najnowszego, torowego pakietu M Performance. Tak zmodyfikowany egzemplarz właśnie wyjechał na drogi naszych południowych sąsiadów.

Docisk z wyścigówek i zawieszenie z prawdziwego zdarzenia
Zamiast chwalić się nowymi ekranami, bazowe M2 doposażono w potężny zestaw BMW M Performance Track Kit. Pakiet, wyceniony na niemal 23 500 euro (ok. 100 tysięcy złotych), to nie są wizualne zabawki z katalogu akcesoriów. Auto otrzymało w pełni regulowane amortyzatory z 14-stopniową konfiguracją kompresji i odbicia, co pozwala obniżyć prześwit o 20 milimetrów względem serii.
ChatGPT nie uratuje Ci życia w wypadku. BMW uczy sztuczną inteligencję rozbijania samochodów
Prawdziwą różnicę robi jednak bezkompromisowa aerodynamika. Regulowany przedni splitter oraz ogromne tylne skrzydło – wprost inspirowane wyczynowymi modelami M4 GT3 i GT4 – potrafią wygenerować łącznie 200 kilogramów siły docisku przy prędkości 200 km/h. Za zestrojenie całego zestawu w tunelu aerodynamicznym odpowiadał fabryczny kierowca testowy BMW, Jörg Weidinger. Co najważniejsze, cały ten aerodynamiczny rynsztunek posiada pełną drogową homologację.

Hołd dla legend DTM skąpany w karbonie
W ramach tego wyjątkowego projektu nie zapomniano o historycznym dziedzictwie. Unikalne oklejenie samochodu, zaprojektowane i wykonane bezpośrednio w Czechach, to ukłon w stronę dwóch kultowych ikon motorsportu: BMW 635 CSI (E24) oraz zjawiskowego BMW M3 DTM generacji E30. Numer 20 na drzwiach dyskretnie przypomina o okrągłej rocznicy czeskiego oddziału marki.
Byliśmy na premierze nowego BMW serii 7. Technologia Neue Klasse i duch Karla Lagerfelda [galeria]
Oprócz potężnego skrzydła i wyścigowego zawieszenia, na liście wyposażenia tego M2 znalazły się opony Michelin Pilot Sport 4 S, lekka, karbonowa osłona silnika, a choćby purystyczne detale pokroju wyścigowego pasa holowniczego czy gaśnicy. To rasowa maszyna torowa z tablicami rejestracyjnymi, stanowiąca w dzisiejszych czasach prawdziwy unikat, obok którego żaden entuzjasta marki nie przejdzie obojętnie. Zresztą, co ja będę się rozpisywał, po prostu zobaczcie:
Jeśli artykuł Czeski oddział BMW stworzył unikalne M2. Torowy pakiet do tego auta kosztuje 100 tys. złotych [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu

















