CUPRA mówi „nie” autonomii. Te samochody mają być przede wszystkim dla kierowców

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Podczas gdy część producentów rozwija technologie ograniczające rolę kierowcy, CUPRA idzie w przeciwnym kierunku. Marka podkreśla, iż samochód przez cały czas powinien dawać emocje zza kierownicy, a nowe technologie mają wspierać prowadzącego, a nie go zastępować.

CUPRA swoją filozofię określa hasłem „No Drivers, No CUPRA”. Producent z Barcelony przekonuje, iż choćby w czasach elektryfikacji i coraz bardziej zaawansowanych systemów wspomagających kierowcę najważniejszym elementem samochodu pozostaje człowiek.

Według marki samochód nie powinien być jedynie środkiem transportu między punktem A i B. Liczy się również sposób, w jaki reaguje na ruch kierownicą, przyspieszenie po wyjściu z zakrętu oraz emocje, jakie daje podczas jazdy.

CUPRA VZ – sportowe wersje dla kierowców

Najlepszym przykładem tej filozofii są modele oznaczone symbolem VZ, który pochodzi od hiszpańskiego słowa veloz, czyli szybki.

Na szczycie gamy znajduje się CUPRA Formentor VZ. Najmocniejsza odmiana rozwija 333 KM, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 250 km/h.

Sportowy charakter podkreślają między innymi adaptacyjne zawieszenie DCC, napęd 4Drive, opcjonalne hamulce Akebono oraz układ wydechowy Akrapovič.

To samochód zaprojektowany dla osób, które chcą czuć reakcję auta i mieć wpływ na sposób jazdy, a nie tylko korzystać z automatycznego przemieszczania się.

Podobną filozofię prezentuje CUPRA Tavascan VZ. Elektryczny SUV coupé oferuje 340 KM, dwa silniki elektryczne oraz napęd na wszystkie koła. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 5,5 sekundy.

Z kolei CUPRA Terramar VZ pokazuje, iż sportowe osiągi można połączyć z codzienną funkcjonalnością. W zależności od wersji model oferuje do 272 KM w odmianie hybrydowej plug-in lub 265 KM w wersji benzynowej.

CUPRA Raval ma być miejskim gokartem

Najmocniejszym symbolem podejścia marki będzie jednak nadchodząca CUPRA Raval.

Nowy miejski elektryk ma pokazać, iż samochód z napędem elektrycznym przez cały czas może być angażujący. Producent zapowiada między innymi elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, możliwość wyłączenia kontroli stabilizacji oraz przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy.

CUPRA określa Ravala mianem miejskiego gokarta nowej generacji. Kompaktowe rozmiary, niska pozycja za kierownicą oraz szybka reakcja napędu elektrycznego mają sprawić, iż kierowca przez cały czas będzie najważniejszą osobą w samochodzie.

Technologia ma pomagać, a nie zastępować kierowcę

CUPRA nie odrzuca nowoczesnych technologii. Wręcz przeciwnie – marka wykorzystuje je w swoich samochodach, ale stawia im konkretny cel.

Systemy takie jak adaptacyjne zawieszenie DCC, progresywny układ kierowniczy czy zaawansowane systemy bezpieczeństwa mają poprawiać wrażenia z jazdy i zwiększać bezpieczeństwo.

Nie chodzi jednak o odebranie kierowcy kontroli.

„Technologia powinna wspierać kierowcę, ale nie zastępować go” – to podejście coraz częściej wyróżnia marki, które chcą zachować emocjonalny charakter motoryzacji.

Tindaya pokaże przyszłość CUPRY

Kolejnym krokiem w rozwoju marki ma być koncepcyjna CUPRA Tindaya. Projekt ma pokazać, jak może wyglądać przyszłość samochodów producenta – pełna nowych technologii, ale przez cały czas skupiona na relacji człowieka z maszyną.

CUPRA chce udowodnić, iż postęp nie musi oznaczać całkowitego odebrania kierowcy przyjemności z prowadzenia.

Idź do oryginalnego materiału