Nowoczesne samochody są naszpikowane czujnikami, które na co dzień dbają o bezpieczeństwo kierowców. Honda udowodniła jednak, iż te same technologie mogą posłużyć do czegoś innego. To zdecydowanie przydałoby się w Polsce.
W ramach pilotażowego projektu auta zaczęły pełnić rolę mobilnych inspektorów dróg. Efekty testów pokazują, iż przyszłość utrzymania infrastruktury może wyglądać właśnie tak.
Czujniki nie tylko ze względów bezpieczeństwa
Kamery, radary i lidary montowane w nowych samochodach zostały zaprojektowane z myślą o unikaniu kolizji i wspomaganiu kierowcy. Systemy te nieustannie analizują otoczenie pojazdu, rozpoznając inne auta, pieszych czy rowerzystów. Honda postanowiła sprawdzić, czy dane zbierane przy okazji codziennej jazdy mogą pomóc także w ocenie stanu dróg.
Producent aut we współpracy z Departamentem Transportu stanu Ohio oraz partnerami technologicznymi przeprowadził dwuletni program pilotażowy. Samochody Hondy wyposażone w zestawy kamer i lidarów przejechały około 3000 mil po drogach publicznych. Zebrane informacje dotyczyły jakości nawierzchni, stanu barier ochronnych, poboczy oraz oznakowania poziomego i pionowego.
Klatka z filmiku prezentującego działanie systemu. Źródło: Honda NewsWysoka skuteczność systemu
Dane z pojazdów były weryfikowane przez pracowników drogowych i analizowane przy użyciu specjalistycznego oprogramowania. Skuteczność systemu okazała się bardzo wysoka. Auta poprawnie identyfikowały niemal wszystkie uszkodzone lub zasłonięte znaki drogowe, większość zniszczonych barier oraz znaczną część dziur w jezdni. To dowód, iż czujniki seryjnych samochodów mogą skutecznie uzupełniać tradycyjne kontrole.
Oszczędności i kolejny krok
Honda szacuje, iż wdrożenie takiego rozwiązania mogłoby przynieść w stanie Ohio oszczędności rzędu 4,5 mln dolarów rocznie, głównie dzięki ograniczeniu ręcznych inspekcji i lepszemu planowaniu remontów. Ohio ma niecałe 12 milionów mieszkańców i posiada sieć dróg publicznych o łącznej długości około 194 000 kilometrów. Dla porównania, w Polsce znajduje się łącznie ponad 430 000 km dróg publicznych. Trudno jednak ocenić, czy zastosowanie tego systemu u nas pozwoliłoby na oszczędność proporcjonalnych 10 mln dolarów – a więc 35 mln. złotych.
Kolejnym etapem projektu ma być umożliwienie kierowcom anonimowego udostępniania danych odpowiednim instytucjom. jeżeli pomysł się upowszechni, samochody staną się nie tylko środkiem transportu, ale też narzędziem realnie poprawiającym stan dróg.
Źródło: Honda News

3 godzin temu














