Citroen wycofał ten model z Polski. Kosztował ponad 200 tys. zł, znaleźliśmy nowe sztuki za 126 tys. zł

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Citroen C5 X zakończył już swoją rynkową karierę. Model, który miał być powrotem marki do segmentu dużych samochodów dla klientów szukających czegoś bardziej komfortowego niż SUV, zniknął z oferty Citroena. Ciekawie wygląda jednak to, co dzieje się teraz z cenami ostatnich egzemplarzy.

Sprawdziliśmy aktualne ogłoszenia i znaleźliśmy kilka naprawdę interesujących ofert. W sprzedaży są dwa C5 X-y Hybrid 145 z 2025 roku, które mają zaledwie kilka kilometrów przebiegu, a ich ceny wynoszą 126 tys. zł. Są też samochody z 2022 roku, za które trzeba zapłacić mniej niż 90 tys. zł. W tym drugim przypadku szczególnie interesujący jest jednak nie tylko rocznik, ale również przebieg.

Nowy kosztował około 205 tys. zł, dziś wystarczy 126 tys. zł

Najciekawsze przykłady dotyczą dwóch Citroenów C5 X Hybrid 145 w wersji Plus z 2025 roku. Oba mają zaledwie kilka kilometrów przebiegu, więc trudno mówić o typowych używanych egzemplarzach. Mimo to ich obecna cena wynosi 126 tys. zł.

Tymczasem gdy taki samochód był nowy, jego cena wynosiła około 205 tys. zł. Różnica to około 79 tys. zł, czyli mniej więcej 39 proc. pierwotnej ceny.

I nie mówimy tutaj o kilkuletnim samochodzie z dużym przebiegiem. C5 X z 2025 roku nie zdążył jeszcze wyjechać na drogi, a jego cena jest już niższa niż cena wielu nowych samochodów z niższego segmentu.

Sam samochód jest zresztą dość nietypowy. C5 X ma 4805 mm długości, 1865 mm szerokości i 1485 mm wysokości, więc pod względem rozmiarów bliżej mu do dużych samochodów rodzinnych niż typowych kompaktowych crossoverów. Bagażnik mieści 545 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy do dyspozycji jest 1640 litrów.

Pod maską pracuje 1.2 Turbo Hybrid 145 KM. Trzycylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1199 cmł współpracuje z niewielkim silnikiem elektrycznym oraz 6-biegową przekładnią dwusprzęgłową. Bateria ma tylko 0,89 kWh, więc jest to klasyczna hybryda bez możliwości ładowania z gniazdka.

C5 X Hybrid 145 rozpędza się od 0 do 100 km/h w 9,7 s, może osiągnąć 205 km/h, a średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 5,1–5,2 l/100 km.

C5 X z 2022 roku za mniej niż 90 tys. zł

Druga oferta jest zupełnie inną historią. C5 X z 2022 roku można znaleźć za 89 900 zł. Nie jest to jednak hybryda, więc nie można porównywać jego ceny bezpośrednio z samochodem z 2025 roku.

Samochód został wyprodukowany w 2022 roku, a mamy już 2026 rok, a mimo to na liczniku wciąż widnieje zaledwie kilka kilometrów.

Pod maską tego C5 X-a pracuje 1.2 PureTech o mocy 130 KM, współpracujący z automatyczną skrzynią biegów. To więc starsza konstrukcja napędowa niż w hybrydzie z 2025 roku, ale samochód przez cały czas może pochwalić się całkiem bogatym wyposażeniem.

W ogłoszeniu znajdziemy między innymi 19-calowe felgi aluminiowe, reflektory LED, dwustrefową klimatyzację, nawigację, kamerę cofania, tempomat, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, system utrzymania pasa ruchu oraz awaryjne hamowanie. Są również podgrzewane przednie fotele.

Ciekawy pozostało jeden C5 X z tego samego rocznika. Za 109 900 zł można znaleźć wersję 1.6 PHEV o mocy 225 KM z przebiegiem zaledwie 2 km. Samochód jest zarejestrowany na dealera, a w ogłoszeniu widnieje również informacja o gwarancji producenta obowiązującej do maja 2027 roku.

To już zupełnie inna odmiana napędowa. Mamy tutaj hybrydę plug-in, automatyczną skrzynię EAT8 i najwyższą wersję wyposażenia Shine Pack. Na pokładzie znalazły się między innymi skórzana tapicerka, wentylowane i masujące fotele, elektryczna regulacja fotela kierowcy, wyświetlacz Head-Up, kamera 360 stopni, adaptacyjny tempomat czy asystent zmiany pasa ruchu.

Przy takich samochodach warto jednak zwrócić uwagę na coś więcej niż tylko przebieg. Jeżeli auto przez kilka lat praktycznie stało, warto sprawdzić jego historię serwisową i upewnić się, czy przechodziło wymagane przeglądy, zwłaszcza te związane z gwarancją. Kilka kilometrów na liczniku nie oznacza przecież automatycznie, iż samochód przez cały ten czas był odpowiednio przechowywany i serwisowany.

C5 X miał być alternatywą dla SUV-a

C5 X od początku był trochę nietypowym samochodem. Citroen nie zrobił kolejnego SUV-a, choć właśnie takie auta zaczęły w ostatnich latach dominować rynek. Zamiast tego powstało nadwozie łączące cechy liftbacka, kombi i crossovera.

Samochód miał być przede wszystkim komfortową alternatywą dla SUV-ów, ale pomysł nie przełożył się na sukces, jakiego oczekiwał producent. Produkcja C5 X została zakończona, a model znika z rynku.

Dzisiaj można więc znaleźć ostatnie egzemplarze w bardzo różnych cenach. Praktycznie nowe C5 X-y z 2025 roku kosztują 126 tys. zł, a jeden z egzemplarzy z 2022 roku ma zaledwie 5 km przebiegu i kosztuje 89 900 zł. Jest też 225-konny PHEV z tego samego rocznika, który przejechał zaledwie 2 km i kosztuje 109 900 zł.

To może być więc dobry moment, żeby wyrwać C5 X-a w naprawdę niskiej cenie, szczególnie jeżeli komuś zależy na dużym, komfortowym samochodzie, a niekoniecznie na kolejnym SUV-ie. Trzeba tylko dokładnie sprawdzić historię konkretnego egzemplarza, zwłaszcza jeżeli przez kilka lat praktycznie nie wyjeżdżał z placu.

Idź do oryginalnego materiału