
Koncern Chery (znany u nas z marek Omoda i Jaecoo, czy serii modeli Chery Tiggo) otwiera nowy front. Poprzez spółkę AiMOGA firma wchodzi w robotykę użytkową.
Nie są to już tylko targowe ciekawostki – Chińczycy uruchomili linie produkcyjne o wydajności 15 000 jednostek rocznie. Firma traktuje ten segment jako kolejny filar biznesowy, obok motoryzacji. Oto co wiemy o ich sprzęcie:
Roboty humanoidalne: poziom L3
Nowa generacja robotów AiMOGA osiągnęła poziom autonomii określany przez producenta jako L3 (roboty asystujące). Choć w robotyce skala ta nie jest tak ściśle ustandaryzowana jak w motoryzacji (SAE), Chery definiuje to jako przejście od prostego wykonywania zaprogramowanych sekwencji do samodzielnej adaptacji w nieznanym otoczeniu.
Maszyny poruszają się z prędkością 3,6 km/h i są wyposażone w precyzyjne manipulatory (dłonie robotyczne). Testy realizowane są m.in. w salonach samochodowych, gdzie roboty witają klientów, prowadzą dialog i samodzielnie otwierają drzwi aut.

Robo-pies Argos: to już się sprzedaje
Oprócz humanoidów, Chery produkuje czworonożne roboty inspekcyjne (model Argos). To nie prototypy – w 2025 roku firma dostarczyła 1000 sztuk do klientów w 60 krajach. Sprzęt wykorzystywany jest głównie do monitoringu i inspekcji w trudnym terenie.
Kluczowa informacja z nadesłanego do naszej redakcji komunikatu to moce przerobowe. Chery nie bawi się w manufakturę – deklarują gotowość do produkcji 15 000 robotów rocznie. Sprzęt był już prezentowany w Polsce przy okazji premier samochodowych w zeszłym roku.
Chery z podwójną premierą w Polsce. Znamy ceny hybrydowych TIGGO 4 i TIGGO 9
Jeśli artykuł Chery to już nie tylko samochody. Chińczycy uruchamiają masową produkcję robotów nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu















