W Warszawie 23-latek próbował wyjechać Bentleyem Flying Spur za 2 mln zł bez ponoszenia kosztów. Podszył się pod dyrektora znanej firmy, by zwolnić się z kaucji 12 tys. zł i dopiąć umowę użyczenia pojazdu. Formalności przebiegły zdalnie, więc weryfikacja nie wzbudziła od razu alarmu. Plan załamał się dopiero przy odbiorze auta, gdy pracownicy i policja zareagowali natychmiast.