
Od wielu lat segment SUV rośnie w niesamowitym tempie. Stał się w tym czasie absolutnym hegemonem – dobrym wyborem niemal dla wszystkich. Nie tylko w przypadku, kiedy ktoś poszukuje auta stricte rodzinnego. Ten konkretny model to jeden z ulubieńców Polaków. Choć niepozorny, notuje bardzo dobre wyniki sprzedaży i cieszy się dobrą opinią. Dziś jego cenę można określić mianem całkiem okazyjnej.
Spis treści:
- Bliżej mu do crossovera
- Wyposażenie drugiej generacji
- Kwestie mechaniczne
- Aktualna cena
Jeden z ulubionych SUV-ów Polaków
Choć Nissan Juke jest samochodem dosyć niepozornym, jest to bez cienia wątpliwości jeden z ulubionych SUV-ów wśród Polaków. Być może właśnie na tym polega jego wyjątkowość – na tym, iż jest nieoczywisty oraz ma oryginalny i niespotykany wygląd. Na tym, iż nieco bliżej mu do crossovera, a co za tym idzie, sprawdzi się również w mieście. Zresztą – w gruncie rzeczy jest to uosobienie znaczenia słowa crossover – łączy najlepsze cechy innych segmentów, przez co zyskał ogromne grono fanów. Widać go każdego dnia, niemal wszędzie, bez względu na rodzaj dróg.
fot. Nissan Motor CorporationDziś bardzo ciekawym wyborem może być druga generacja modelu, która zadebiutowała w 2019 roku. Zachowała wszystkie najważniejsze zalety poprzednika, będąc jednocześnie bardziej nowoczesną, aktualną wersją. W tych zmianach postawiono przede wszystkim na technologie i komfort. Pojawił się bardziej zaawansowany system multimedialny z większym ekranem i integracją ze telefonami. Mieliśmy też systemy wsparcia kierowcy oraz systemy bezpieczeństwa adekwatne dla tego czasu. Poprawiono także jakość materiałów we wnętrzu i ogólną ergonomię, dzięki czemu kabina stała się bardziej dopracowana i przestronna. Druga generacja wyraźnie przesunęła akcent w stronę nowoczesnych rozwiązań i większej funkcjonalności na co dzień.
Kwestie mechaniczne
O tym, iż bliżej, niż do pełnoprawnego SUV-a, jest mu do crossovera, świadczą kwestie mechaniczne. Benzynowe jednostki miały tutaj pojemność 1 litra i moc najpierw 117, później 114 koni mechanicznych. Następnie pojawiła się hybryda oparta o silnik 1.6, generująca moc rzędu 143 koni. Samochód posiadał napęd na przednią oś oraz w przypadku tańszych egzemplarzy manualną skrzynię biegów. Kwestie mechaniczne z całą pewnością nie robią tutaj aż takiego wrażenia, jak wyposażenie. Natomiast z całą pewnością są kierowcy, którym nic więcej nie potrzeba.
fot. Nissan Motor CorporationTym bardziej, iż cena naprawdę wydaje się dziś całkiem niezła. Używane egzemplarze drugiej generacji to na portalu „Otomoto” szeroki wybór startujący od około 50 tysięcy złotych. Natomiast automatycznie trzeba tutaj zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Mowa o samochodach z 2020 roku – z przebiegiem około 100 tysięcy kilometrów, lub choćby mniejszym. Zatem może być tutaj mowa o inwestycji na długie lata. W tym przypadku okolice 50 tysięcy złotych wcale nie wydają się ceną przesadnie wysoką.
Zdjęcia: Nissan Motor Corporation

1 godzina temu













