BYD Seal U DM-i | TEST

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Oto BYD Seal U DM-i — chiński SUV z napędem hybrydowym plug-in, który w zeszłym roku sprzedał się w liczbie 2719 egzemplarzy. Sama marka BYD znalazła w Polsce 6853 klientów, co pokazuje, iż jest to już znaczący gracz na naszym rynku a Seal U DM-i odgrywa tu naprawdę istotną rolę.

I wcale nie powinno to dziwić. Za 169 900 zł dostajemy dużego SUV-a z bardzo bogatym wyposażeniem i oszczędnym napędem hybrydowym. Pytanie tylko, czy przy tej atrakcyjnej ofercie nie kryją się też jakieś wady?

BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
Poprzedni 1z5 Następny

Wygląda znajomo

BYD Seal U to SUV segmentu D o wymiarach 4775 mm długości, 1890 mm szerokości, 1670 mm wysokości i 2765 mm rozstawu osi. Gabarytowo trafia więc w okolice takich modeli jak Ford Kuga, Skoda Kodiaq, Chery Tiggo 8 czy Geely Starray EM-i — czyli rodzinnych SUV-ów segmentu D.

Z przodu BYD Seal U może przywoływać skojarzenia ze stylistyką Porsche — widać inspirację w ogólnych proporcjach i sylwetce nadwozia. Auto prezentuje się dynamicznie i drapieżnie, głównie za sprawą wyraźnie zarysowanych reflektorów, charakterystycznej atrapy chłodnicy z poziomym ożebrowaniem oraz mocno rozbudowanych wlotów powietrza.

Profil to zdecydowanie jedna z mocniejszych stron tego modelu. Długa maska, lekko zwężająca się linia szyb i subtelnie opadający tył tworzą proporcjonalną, nowoczesną sylwetkę. Całość uzupełniają wyraźne przetłoczenia, chromowane detale, klasyczne klamki oraz plastikowe osłony nadkoli. Zastrzeżenia można mieć jedynie do felg — podobnie jak w wielu chińskich modelach, na przykład w GAC Hyptec HT, wizualnie wydają się nieco za małe w stosunku do dużego nadwozia. Zdecydowanie lepiej wyglądałyby tutaj 20-calowe a choćby 21-calowe obręcze.

Tył ma już bardziej indywidualny charakter, choć nie jest tak efektowny jak reszta nadwozia. Przynajmniej naszym zdaniem. Znajdziemy tu lampy połączone listwą świetlną, niewielką szybę, spojler dachowy oraz stylizowane wyloty powietrza. Problem w tym, iż całość wygląda odrobinę przekombinowanie i nie robi już tak dobrego wrażenia.

Ostatecznie Seal U prezentuje się po prostu dobrze. Nie jest to projekt, który wywołuje efekt „wow”, ale trudno też mówić o stylistycznych wpadkach. To poprawnie zaprojektowany, solidnie narysowany SUV, który ma trafiać w gusta szerokiego grona odbiorców i patrząc na wyniki sprzedaży, chyba się to udało.

Wnętrze i jakość wykończenia

Design kokpitu w BYD Seal U DM-i jest naprawdę interesujący i od razu przyciąga uwagę. Zacznijmy jednak od jakości wykonania, bo ta w BYD Seal U DM-i stoi na bardzo dobrym poziomie. Wnętrze w dużej mierze wykończono sztuczną skórą i miękkimi materiałami, które już przy pierwszym kontakcie robią bardzo dobre wrażenie.

Oczywiście nie wszystko jest idealne. Znajdziemy tu wstawki imitujące aluminium oraz – naszym zdaniem – zdecydowanie zbyt dużo błyszczącego plastiku, który gwałtownie zbiera odciski palców. Mimo to całość wygląda solidnie, jest bardzo dobrze spasowana i może choćby nieco zaskakiwać jakością zastosowanych materiałów w tej klasie.

Po zajęciu miejsca za kierownicą gwałtownie widać, iż we wnętrzu nie ma przypadku. Wszystko ma tu swoje miejsce i ma robić dobre wrażenie – i w praktyce faktycznie tak jest. To może jeszcze nie poziom marek premium, ale pod względem jakości wykończenia naprawdę trudno się tu do czegoś poważnego przyczepić.

Górna część deski rozdzielczej wykonana jest z tworzywa wtryskowego, a dekoracyjne przeszycia też są tu tylko imitacją – powstały w procesie formowania, a nie szycia. Dopiero niżej zaczyna się prawdziwa sztuczna skóra z czerwonymi, prawdziwymi przeszyciami, które dodają wnętrzu charakteru i sprawiają, iż całość wygląda na dopracowaną.

W wielu europejskich markach w podobnym budżecie trudno o tak dopracowane wnętrze. Zresztą osoby, które oglądały auto z bliska, niemal od razu komentowały, jak dobrze wszystko zostało spasowane – i to chyba najlepiej pokazuje, iż BYD Seal U DM-i naprawdę potrafi przekonać wnętrzem.

BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
Poprzedni 1z5 Następny

Udany system z obrotowym ekranem

Na wyświetlaczu przed kierowcą znajdziemy najważniejsze informacje, których jest naprawdę sporo. Do dyspozycji są dwa widoki, które – szczerze mówiąc – nie wyglądają najnowocześniej i nie oferują zbyt wielu opcji personalizacji. Plus należy się za wygodną obsługę przyciskami na kierownicy, minus za to, iż niektóre widoki po chwili znikają. Na przykład jeżeli chcecie skasować zużycie paliwa, trzeba przytrzymać przycisk „OK”, a nagle wyświetlacz zmienia widok – i wcale nie oznacza to, iż dane zostały wyzerowane.

Dodatkowo wyświetlacz jest ładnie ukryty pod daszkiem, co – podobnie jak w starszych autach – w słoneczne dni znacznie ułatwia odczyt i chroni przed refleksami.

Podobnie jak w Dolphin Surf, również w BYD Seal U DM-i mamy obracany ekran centralny. Tutaj jest on jeszcze większy – aż 15,6 cala. Problem w tym, iż przez cały czas trudno znaleźć praktyczne zastosowanie dla funkcji obracania. Może w Chinach się przydaje, ale u nas w pionie, jeżeli nosicie okulary z polaryzacją, praktycznie nic nie widać. Do tego w takiej pozycji nie działa ani Android Auto, ani Apple CarPlay.

Sam system to w zasadzie zmodyfikowany Android, co najlepiej widać w nawigacji korzystającej z Map Google. Niestety asystent głosowy nie należy do najlepszych – problem nie polega na tym, iż nie wykonuje poleceń, ale mówi tak niewyraźnie, iż czasem trudno zrozumieć, o co chodzi. To wciąż element wymagający poprawy.

Poza tym trudno się do czegokolwiek przyczepić. Owszem, nie jesteśmy fanami sterowania większością funkcji z poziomu ekranu multimedialnego, ale system BYD działa płynnie i responsywnie, a obsługa dotykiem jest intuicyjna i przyjemna. Poszczególne ikonki i informacje są duże i czytelne, co znacząco ułatwia korzystanie. jeżeli już mają być funkcje przeniesione na ekran, to właśnie tutaj jest to dobrze rozwiązane.

Tylko jak to zwykle bywa w chińskich samochodach, niektóre opcje są dość głęboko ukryte, ale patrząc na tempo, w jakim chińskie marki poprawiają błędy, pewnie niedługo zostanie to poprawione. Fajnie byłoby też dopracować jasne motywy, bo wyglądają dość kiepsko.

Świetnie wypada jakość obrazu z kamer cofania, która bardzo pomaga w manewrowaniu. Problem w tym, iż widoki czasem przełączają się w trakcie manewrów.

Dodatkowo mamy tu wyświetlacz przezierny – duży, czytelny i prosty w obsłudze.

Tunel środkowy i schowki

Mamy szeroki tunel środkowy, w którym znalazło się sporo praktycznych elementów: dwie ładowarki indukcyjne, dwa cupholdery oraz panele z przyciskami. Znajdziemy tu wybierak kierunku jazdy, trybów jazdy i trybów układu hybrydowego, a także przyciski do włączenia trybu auto klimatyzacji czy nawiewu na przednią szybę. Całość jest dobrze przemyślana, choć tafla błyszczącego plastiku nie wygląda najlepiej.

Tradycyjnie, pod tunelem znajduje się dodatkowa przestrzeń – podobnie jak w innych modelach, choć tutaj dostęp jest mocno ograniczony. Kierowca w czasie jazdy praktycznie nie ma szans, aby coś tam odłożyć. Do dyspozycji są dwa porty USB typu C oraz gniazdo 12V, a także spory schowek w podłokietniku.

Do tego dochodzi jeszcze tradycyjny schowek przed pasażerem, który jest spory i praktyczny w codziennym użytkowaniu.

BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
Poprzedni 1z7 Następny

Fotele i przestrzeń w kabinie

Przednie fotele są bardzo wygodne i od razu przyciągają wzrok. Warto zwrócić uwagę na ich wygląd – mają zintegrowane zagłówki i są bardzo ładnie wykończone. W standardzie oferują elektryczną regulację z pamięcią ustawień, a do tego są podgrzewane i wentylowane. Nie można powiedzieć, iż mają ponadprzeciętne podparcie boczne, ale w spokojnej jeździe sprawdzają się bez zarzutu. Jedynie siedzisko mogłoby być odrobinę dłuższe, bo to momentami nieco nam przeszkadzało.

Minusem jest niewielki zakres regulacji kolumny kierownicy, co zdecydowanie wymaga poprawy. Szkoda też, iż nie ma funkcji masażu – w trasie byłaby to naprawdę przydatna opcja.

Jeśli chodzi o tylną kanapę, na ilość miejsca nie można narzekać. Chińskie samochody przyzwyczaiły nas do tego, iż najważniejsze osoby w kabinie siedzą właśnie z tyłu. Podłoga jest płaska, a miejsca na nogi i nad głowami nie brakuje – choćby mimo obecności panoramicznego dachu. Oparcia mają wyraźnie zaznaczone wgłębienia i oferują spory zakres regulacji, choć odbywa się to kosztem pojemności i tak niezbyt dużego bagażnika.

Dodatkowe udogodnienia dla pasażerów tylnej kanapy to nawiewy na środku, dwa porty USB typu C, szeroki podłokietnik z miejscami na napoje oraz system isofix, który znajduje się nie tylko na skrajnych siedziskach, ale również z przodu.

Bagażnik rozczarowuje

Pomimo tego, iż mamy do czynienia z dużym SUV-em, bagażnik rozczarowuje. 425 litrów to zdecydowanie za mało, a przestrzeń od podłogi do rolety jest dość niska. A przecież to samochód rodzinny, od którego oczekujemy, iż zmieścimy w nim wszystkie bagaże na wakacyjny wyjazd – tutaj będzie z tym problem.

Na dodatek pod podłogą nie znajdziemy żadnego dodatkowego schowka. Klapa bagażnika jest elektrycznie sterowana, ale niestety nie oferuje obsługi bezdotykowej.

BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
Poprzedni 1z6 Następny

Wersje i osiągi BYD Seal U DM-i

BYD Seal U DM-i dostępny jest w trzech wersjach: Boost, Comfort i Design. Prezentowany egzemplarz to bazowa wersja Boost, napędzana układem hybrydowym o mocy 218 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Składa się na to 1,5-litrowy silnik spalinowy o mocy 98 KM i momencie 122 Nm, współpracujący z silnikiem elektrycznym generującym 197 KM i 300 Nm.

Wersja Boost ma baterię o pojemności 18,3 kWh, natomiast wersja Comfort dysponuje baterią 26,6 kWh. Różnic w osiągach praktycznie nie ma – obie przyspieszają do setki w 8,9 sekundy i osiągają maksymalnie 170 km/h. Zmiana dotyczy przede wszystkim zasięgu w cyklu mieszanym – od 80 do 125 km w zależności od wersji.

Dostępna jest też odmiana Design, która oferuje moc 324 KM i moment obrotowy 550 Nm. Napęd tworzy silnik benzynowy o mocy 131 KM i momencie 220 Nm oraz dwa silniki elektryczne – przedni o mocy 204 KM i momencie 300 Nm, oraz tylny 163 KM i 250 Nm. Bateria ma pojemność 18,3 kWh, co wystarcza na około 70 km w cyklu mieszanym. Sprint do setki zajmuje 5,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Wersja Design wyposażona jest oczywiście w napęd na cztery koła.

Jak jeździ BYD Seal U DM-i

BYD Seal U DM-i porusza się głównie na silniku elektrycznym. Gdy energia w bateriach się wyczerpie, do gry wchodzi silnik spalinowy, który jednocześnie doładowuje akumulator i napędza koła. W praktyce silnik spalinowy działa tu w tle – zwłaszcza przy niskich prędkościach. Przy wyższych prędkościach jego obecność jest już wyraźnie odczuwalna. To samochód nastawiony przede wszystkim na maksymalne wykorzystanie napędu elektrycznego, co można porównać do rozwiązań stosowanych w Honda.

I trzeba przyznać, iż to rozwiązanie działa naprawdę dobrze. W codziennej jeździe BYD Seal U DM-i jest komfortowy, przyjemny i dynamiczny. W mieście osiągi nie budzą zastrzeżeń, choć nie jest to samochód stworzony z myślą o sportowych wrażeniach. Tu najważniejszy jest komfort – i czuć to od pierwszych kilometrów za kierownicą.

Oczywiście w opcjach znajdziemy możliwość zmiany trybów jazdy, siły wspomagania układu kierowniczego, rekuperacji czy monitorowania pracy układu hybrydowego. Naszym zdaniem jednak najlepiej pozostawić te ustawienia systemowi, który zarządza nimi odpowiednio.

Problem bazowej wersji pojawia się przy wyższych prędkościach – czuć wtedy, iż silnik benzynowy jest trochę za słaby do takiego auta. Efekt to wycie silnika i wyższe zużycie paliwa. Przy 140 km/h może to już irytować. Dlatego, jeżeli dużo jeździcie w trasie, lepiej od razu zdecydować się na mocniejszy wariant.

BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
BYD Seal U DM-i
Poprzedni 1z7 Następny

Komfort

To, czym BYD Seal U DM-i naprawdę przekonuje do siebie, jest komfort jazdy. Może być choćby nieco zbyt miękko jak na europejskie standardy, bo nadwozie wyraźnie przechyla się w zakrętach, ale w zamian komfort tłumienia nierówności stoi na bardzo wysokim poziomie.

Do tego dochodzi bardzo dobre wyciszenie kabiny. Jedynym mankamentem może być dźwięk silnika przy ok. 120 km/h, który staje się słyszalny, natomiast przy wyższych prędkościach jest zagłuszany przez szumy aerodynamiczne wokół słupków A. W mieście też słychać silnik, ale nie jest to jakoś irytujące i można się do tego przyzwyczaić. To zupełnie coś innego niż w Nissanie X-Trail e-Power.

Na minus wypada typowo chiński układ kierowniczy. Jest mocno wspomagany, co sprawia, iż w ciągu kilku dni naprawdę trudno przyzwyczaić się do braku wyczucia tego, co dzieje się z samochodem. Problem ten utrzymuje się choćby w trybie Sport, gdzie oczekiwalibyśmy mniejszej siły wspomagania. Do tego trzeba się przyzwyczaić, ale jest to również pole do poprawy dla BYD.

Spalanie i zasięg elektryczny

W mieście spalanie BYD Seal U DM-i wahało się między 5 a 8 litrów, co daje dość duże rozbieżności, ale jak na dużego SUV-a wynik jest jak najbardziej w porządku. Przy tym baterii i tak nigdy nie rozładujemy do zera – zawsze zostaje około 20–25% energii.

W trasie wiele zależy od warunków – samochód jest dość wrażliwy na podmuchy wiatru. Przy 140 km/h zużycie może wynieść 10,3 litra, ale równie dobrze zobaczymy wartości powyżej 14 litrów. Przy 120 km/h spalanie wynosi około 8,2–8,4 litra, a przy 100 km/h około 7,0–7,2 litra. Sytuację ratuje 60-litrowy zbiornik paliwa. Dla porównania, Geely Starray EM-i również nie należy do najbardziej oszczędnych, ale oba te modele wyraźnie przegrywają z MG HS PHEV, Jaecoo 7 PHEV czy Chery Tiggo 7 PHEV.

A jak wygląda jazda na prądzie? Producent podaje zasięg do 80 km w cyklu mieszanym i do 111 km w mieście. W naszych testach udało nam się przejechać 60 km – przy dość niekorzystnej pogodzie – co i tak jest bardzo dobrym wynikiem jak na dużego SUV-a.

Ładowanie prądem zmiennym (AC) 11 kW od 15 do 100% zajmuje ok. 120 minut, natomiast prądem stałym (DC) 18 kW od 30 do 80% trwa zaledwie 35 minut.

Ile kosztuje BYD Seal U DM-i?

W ofercie mamy trzy wersje wyposażenia – Boost, Comfort i Design. Nasz egzemplarz to bazowa wersja Boost, która rozpoczyna się od 169 900 zł. Comfort startuje od 189 900 zł, natomiast topowa Design od 209 900 zł. Jedyną dopłatą są opcjonalne kolory nadwozia, które kosztują 5 000 zł.

Już w wersji podstawowej Boost samochód oferuje naprawdę bogate wyposażenie. W standardzie znajdziemy m.in.:

  • Przednie światła LED
  • Panoramiczne okno dachowe
  • 19-calowe obręcze kół
  • Elektrycznie podgrzewane i składane lusterka boczne
  • Podgrzewana kierownica
  • Tapicerkę ze skóry wegańskiej
  • Fotel kierowcy i pasażera z elektryczną regulacją, podgrzewaniem i wentylacją
  • Pamięć ustawień fotela kierowcy
  • Elektrochromatyczne lusterko boczne
  • Panel wskaźników 12,3”
  • Obracany ekran 15,6”
  • System audio Infinity
  • Wyświetlacz przezierny (HUD)
  • Bezprzewodowa ładowarka do telefonu
  • System kamer 360°
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Adaptacyjny tempomat
  • Monitorowanie martwego pola i ruchu poprzecznego
  • System bezkluczykowy

Dzięki temu choćby w bazowej wersji BYD Seal U oferuje pełen zestaw funkcji, które podnoszą komfort i bezpieczeństwo, a jednocześnie odpowiadają oczekiwaniom kierowców poszukujących nowoczesnego SUV-a segmentu D.

Skoda Kodiaq rozpoczyna się od 209 800 zł w wersji Selection, natomiast topowa Sportline kosztuje 209 500 zł. Trzeba jednak pamiętać, iż w tych wariantach nie otrzymamy napędu 4×4 – dostępny jest on dopiero w wersjach RS, a także w silnikach diesla i benzynowych. Oznacza to, iż w porównaniu do BYD Seal U ceny mogą być wyższe, choć trudno konkurować z chińskimi markami wyłącznie ceną.

Ciekawiej wygląda sytuacja w segmencie chińskich SUV-ów. Geely Starray EM-i kosztuje od 149 900 zł do 166 900 zł, a Chery Tiggo 8 PHEV od 169 900 zł do 179 900 zł. Ceny są więc bardzo zbliżone do BYD Seal U, a pod względem wyposażenia te modele wcale mu nie ustępują.

BYD Seal U DM-i – naszym zdaniem

BYD Seal U DM-i to samochód, który robi naprawdę dobre pierwsze wrażenie. Design to kwestia gustu, ale przestronne, bardzo dobrze zaprojektowane i wykończone wnętrze to coś, z czym trudno polemizować.

Trudno mieć też poważne zastrzeżenia do działania układu hybrydowego. Jazda jest wystarczająco dynamiczna i oszczędna, choć – jak wspomnieliśmy – bazowa wersja najlepiej sprawdza się w mieście lub przy rozsądnej jeździe na drogach szybkiego ruchu. Przeniesienie napędu działa dobrze, ale przednia oś potrafi tracić przyczepność – tutaj przydałby się napęd na cztery koła.

Jednak wszystko to schodzi na dalszy plan, kiedy spojrzymy na cennik i wyposażenie. Europejska konkurencja będzie o kilkadziesiąt tysięcy droższa. Nie dziwi więc, iż ten samochód cieszy się dużym zainteresowaniem na naszych drogach i sprzedaje się naprawdę dobrze. A jak Wam podoba się BYD Seal U DM-i?

BYD Seal U DM-i Boost – dane techniczne:
Silnik benzynowy
Silnik: benzynowy, wolnossący, pojemność 1498 ccm
Maksymalna moc: 98 KM przy 6.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 122 Nm w zakresie 4.000 – 4.500 obr./min
Silnik elektryczny
Moc maksymalna silnika trakcyjnego: 197 KM
Maksymalny moment obrotowy silnika trakcyjnego: 300 Nm
Układ hybrydowy
Maksymalna moc: 218 KM
Maksymalny moment obrotowy: 300 Nm
Skrzynia biegów i napęd: automatyczna, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h: 8,9 s
Prędkość maksymalna: 170 km/h
Średnie zużycie paliwa: 5,5 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa: 60 l
Wymiary (dł./wys./szer.): 4775/1670/1890
Pojemność bagażnika: 425 l
BYD Seal U DM-i – cennik
Wersja Boost Comfort Design
169 900 zł 189 900 zł 209 900 zł
Idź do oryginalnego materiału