Dereck i Audrey Evans spełnili marzenie odkładane przez całe życie. Brytyjskie małżeństwo na 70. rocznicę ślubu zafundowało sobie Porsche. Z niedawno odebranego Macana małżonkowie korzystają na co dzień, a Dereck uwielbia też czasem mocniej przycisnąć gaz. Seniorzy przyznają, iż to dopiero początek, bo kolejnym celem może być elektryczny Taycan.
„Lepiej późno niż wcale” – brzmi stare przysłowie i… idealnie pasuje do tego brytyjskiego małżeństwa, będącego ze sobą 70 lat po ślubie. Z okazji tej rocznicy Dereck i Audrey Evans, mający, odpowiednio, 92 i 94 lata, sprawili są wyjątkowy prezent – kupili Porsche Macana.
Para zdecydowała się na używane auto w odmianie spalinowej, traktując je jako spełnienie marzenia odkładanego przez dekady. Macan został odebrany z Porsche Centre Bournemouth na południowym wybrzeżu Anglii, gdzie Evansowie mieszkają.
Dlaczego Macan? Bo to najbardziej praktyczny wybór, spełniający codzienne potrzeby i przebijający pod tym względem limuzynę, nie wspominając o coupe. Staruszkowie przyznają, iż przymierzali się też do Porsche 911, ale jazda nim wymaga zbyt wielu wyrzeczeń.
https://magazynauto.pl/porady/uzywane-alfa-romeo-stelvio-i-porsche-macan-porownanie-opinie-zalety-wady-usterki-oferta-ceny-co-wybrac,aid,4803Od Austina do Porsche
Kiedy Dereck i Audrey brali ślub, Porsche dopiero zaczynało swoją historię, a ich pierwszym autem był Austin 7. Przez siedem dekad świat motoryzacji zmienił się nie poznania. Austin zniknął z rynku, natomiast Porsche zbudowało pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów samochodów sportowych.
Austin 7 – pierwszy samochód Evansów.
fot. archiwum rodziny Evansów
„Zawsze uważałem, iż Porsche jest wyjątkowe, tak pociągające i inne od wszystkiego dookoła” – mówi Dereck.
Według relacji córki, Louise, rodzice szybko oswoili się z nowym autem i używają go na co dzień. Dereck szczególnie polubił selektor trybów jazdy umieszczony na kierownicy, a rodzina żartuje, iż senior nie ma oporów przed wykorzystywaniem potencjału tego auta.
„Nie ma takiego 19-latka w Dorset, którego tata nie zostawiłby za sobą na światłach. Szczerze mówiąc, rodzice nigdy nie prowadzili konwencjonalnego życia” – mówi Louise.
„Lubimy śmigać” – zdradza pan Evans. I dodaje, iż Macan fantastycznie pokonuje zakręty, ale daje też przy tym też poczucie całkowitego bezpieczeństwa.
Macan to dopiero pierwszy przystanek dla Evansów w przygodzie z Porsche. W planach jest już Taycan.
fot. Porsche
Taycan w kolejce?
Para podkreśla, iż lubi prowadzić swoje Porsche i zamierza je wykorzystywać nie tylko do codziennych potrzeb, ale też na dłuższe podróże. Dereck chwali zachowanie Macana w zakrętach i poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie już rozważa kolejny zakup. Ma być nim elektryczne Porsche Taycan.

2 godzin temu













