BMW chce ograniczyć liczbę części opracowywanych specjalnie dla swoich samochodów. Zamiast projektować każdy podzespół od podstaw, zamierza szerzej korzystać z gotowych rozwiązań dostępnych na rynku. Zmiany mają obniżyć koszty, przyspieszyć rozwój nowych modeli i pomóc w realizacji celu finansowego wyznaczonego na 2028 rok.
W przypadku producenta samochodów oszczędności nie muszą zaczynać się na linii montażowej. Duże znaczenie ma również to, jakie komponenty zostaną wybrane na etapie opracowywania nowego modelu. jeżeli dany element można kupić w gotowej, sprawdzonej formie, jego indywidualne projektowanie może niepotrzebnie zwiększać koszty i wydłużać prace konstrukcyjne.
Właśnie w tym kierunku mówią przedstawiciele BMW. Zamierzają oni częściej wykorzystywać standaryzowane części, określane jako „industry best offer”, i ograniczać zamówienia na komponenty przygotowywane specjalnie dla swoich poszczególnych modeli.
Nie oznacza to, iż wszystkie samochody tej niemieckiej marki mają korzystać z identycznych podzespołów. Celem jest ograniczenie indywidualnych rozwiązań tam, gdzie nie zapewniają one wystarczającej przewagi technicznej lub użytkowej.
Reflektory pokazują, ile można zyskać
Jednym z przykładów są reflektory. Opracowanie własnej lampy może wydłużyć rozwój samochodu choćby o trzy miesiące w porównaniu z wykorzystaniem gotowego komponentu.
Na samym projektowaniu reflektorów można zaoszczędzić dużo czasu i pieniędzy.
fot. BMW
W przypadku pojedynczego elementu może się to wydawać niewielką różnicą. Przy projektowaniu całego samochodu liczy się jednak suma podobnych decyzji. Ograniczenie liczby części wymagających indywidualnych prac konstrukcyjnych może zmniejszyć nakłady i uprościć przygotowanie danego modelu do produkcji.
To szczególnie istotne na rynku, na którym producenci muszą jednocześnie rozwijać nowe napędy, elektronikę i systemy pokładowe. jeżeli niektóre elementy można pozyskać bez rozpoczynania całego procesu projektowego, zasoby inżynierów można przeznaczyć na obszary ważniejsze dla charakteru i adekwatności samochodu.
80 mld euro rocznie pod lupą
Skala zakupów BMW Group pokazuje, dlaczego choćby pozornie niewielkie oszczędności mogą mieć duże znaczenie. Koncern wydaje na ten cel około 80 mld euro rocznie, czyli w przybliżeniu... 350 mld zł.
Do 2032 roku standardowe komponenty mają stanowić największą część wydatków zakupowych. Jednocześnie BMW planuje ograniczyć o połowę udział części opracowywanych na indywidualne zamówienie.
Zmiana ma objąć nie tylko listę kupowanych podzespołów, ale również sposób pracy działu zakupów. Zamiast skupiać się przede wszystkim na zamawianiu części i negocjowaniu cen, ma on wcześniej uczestniczyć w wyborze rozwiązań i identyfikowaniu możliwości ograniczenia kosztów.
AI ma wspierać decyzje zakupowe
BMW chce również szerzej wykorzystywać sztuczną inteligencję do analizy danych związanych z zakupami. Narzędzia AI mają wspierać ocenę dostępnych rozwiązań i usprawniać podejmowanie decyzji.
W tak dużej organizacji znaczenie ma nie tylko cena pojedynczego komponentu. Liczą się również skala zamówień, dostępność części, wymagania techniczne i możliwości wykorzystania tego samego rozwiązania w różnych samochodach. Lepsza analiza tych zależności może pomóc w podejmowaniu decyzji już na wczesnym etapie projektu.
Oszczędności nie zaczynają się wyłącznie na linii produkcyjnej.
fot. BMW
Sama sztuczna inteligencja nie gwarantuje jednak określonego poziomu oszczędności. Efekty będą zależeć od tego, jak BMW wykorzysta analizowane dane i czy uda się przełożyć je na konkretne decyzje dotyczące konstrukcji oraz zakupów.
BMW chce zwiększyć marżę do 2028 roku
Powyższe zmiany są częścią szerszego planu poprawy rentowności. Według dostępnych informacji BMW w 2028 roku chce zwiększyć marżę operacyjną z poziomu 2,3 do 3-5%.
Najważniejszym wyzwaniem będzie ograniczenie kosztów bez pogorszenia jakości, bezpieczeństwa i adekwatności samochodów. To, czy nowy sposób pracy przyniesie oczekiwane efekty, pokażą kolejne lata.

1 godzina temu













