Masz starsze auto, a w konsoli środkowej straszy radio z ubiegłej dekady? Zamiast rozbierać pół kokpitu, możesz postawić na nim zewnętrzny ekran z bezprzewodowym Android Auto. Jeden z nich w Biedronce właśnie potaniał o ponad połowę.
Mapy i Spotify bez demolowania deski
Koncepcja wolnostojących monitorów samochodowych przeżywa na portalach technologicznych zasłużony renesans. Zamiast demontować fabryczne radio, szukać ramek maskujących i walczyć z przejściówkami do sterowania z kierownicy, kierowca montuje sprzęt na zasadzie plug & play. W przypadku przecenionego Tracera centrum dowodzenia stanowi 7-calowy, dotykowy panel wykonany w technologii IPS. Wybór tej matrycy to w motoryzacji warunek brzegowy. Gwarantuje szerokie kąty widzenia i zadowalający kontrast. Dzięki temu mapa nie staje się czarną plamą, gdy patrzymy na nią pod ostrym kątem z pozycji fotela kierowcy.
Zamiast powielać oprogramowanie osobnym systemem, Tracer stawia na bezpośrednią integrację ze telefonem za pośrednictwem standardów Apple CarPlay oraz Android Auto. Zadanie 7-calowego ekranu IPS sprowadza się do wyświetlania i obsługi aplikacji uruchomionych na telefonie kierowcy. W praktyce oznacza to scentralizowanie na desce rozdzielczej dostępu do nawigacji, muzyki, komunikatorów oraz połączeń głosowych.
Rejestrator jazdy i asystent parkowania w jednym obwodzie w Biedronce
O ile sam zewnętrzny ekran z CarPlayem za niespełna trzysta złotych jest już dobrą rynkową ofertą, Tracer zintegrował w obudowie dwa dodatkowe moduły. W plecy monitora wbudowano obiektyw przedniej kamery, co zamienia tablet w klasyczny wideorejestrator zapisujący wideo w pętli na karcie pamięci. Druga, miniaturowa kamera dołączona do zestawu ląduje z tyłu samochodu.
Tylne oczko działa w trybie hybrydowym. Podczas jazdy nagrywa sytuację za zderzakiem. Po wrzuceniu biegu wstecznego, na 7-calowym ekranie automatycznie pojawia się obraz z kamery cofania z liniami pomocniczymi. Technologiczni realiści muszą mieć jasność. W tym budżecie nie ma mowy o sensorach pokroju Sony Starvis 2 i kinowej rozpiętości tonalnej w nocy. Do ustalenia sprawcy wymuszenia pierwszeństwa i nieuderzenia w słupek pod supermarketem taka optyka jest jednak w zupełności wystarczająca.
Promocja z 599 zł na 279 zł oznacza rabat na poziomie 53%. W tej cenie polski dystrybutor de facto podciął ofertę chińskich platform wysyłkowych. Daje w zamian pełny zestaw montażowy i dwuletnią, lokalną rękojmię. Promocja jest dostępna w sklepie Biedronka Home.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Biedronka

3 godzin temu















