Bentley odsłonił nową generację modelu Flying Spur, jednego z najważniejszych samochodów w segmencie luksusowych sedanów. Producent postawił na połączenie manualnego rzemiosła, nowoczesnych technologii oraz osiągów, które jeszcze niedawno były domeną supersamochodów.
Najbardziej widoczną zmianą jest przeprojektowany wygląd nadwozia. Po raz pierwszy od 1962 roku sedan marki otrzymał pojedyncze reflektory przednie, co nawiązuje do najnowszej stylistyki gamy Continental GT. Zmieniono również zderzaki, tylną część nadwozia oraz wzory 22-calowych obręczy kół.
Nowy Flying Spur korzysta z hybrydowych układów napędowych V8, a do gamy powraca sportowa wersja S. To najmocniejszy model z tym oznaczeniem w historii marki. Układ High Performance Hybrid generuje 680 KM i 930 Nm momentu obrotowego, pozwalając na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,7 sekundy. Oznacza to wzrost mocy o około 20 proc. względem poprzedniego Flying Spura S.
Wersja S została wyposażona m.in. w aktywne zawieszenie Bentley Performance Active Chassis, elektroniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu oraz system aktywnej stabilizacji przechyłów. Producent podkreśla, iż to najbardziej sportowo zestrojona konfiguracja podwozia dostępna w tej chwili w modelu.
Zmiany objęły również wnętrze. Klienci mogą wybierać spośród pięciu wariantów wykończenia, których wykonanie wymaga około 12 godzin manualnej pracy. Do oferty trafiła także nowa kolekcja Virtuoso przygotowana przez dział Mulliner. Obejmuje ona ekskluzywne materiały wykończeniowe oraz zaawansowany system audio Naim for Mulliner z 21 głośnikami.
Nowością jest również lakier Dark Teal, łączący niebieskie i zielone refleksy w metalicznym wykończeniu.
Produkcja nowego Flying Spura rozpocznie się we wrześniu w fabryce marki w Crewe. Zamówienia są już przyjmowane, a pierwsze dostawy do klientów zaplanowano na czwarty kwartał 2026 roku.













