Niemcy właśnie potwierdzili, iż budują potężne auto terenowe, które nie będzie tylko "uterenowionym SUV-em". To ma być prawdziwy twardziel zbudowany na ramie, który rzuci rękawicę takim legendom jak Land Rover Defender czy Mercedes Klasy G. I co najciekawsze, bo Audi nie zrobi tego samo.
Audi na ramie? Tak, to się dzieje naprawdę
Cały projekt opiera się na genialnym w swojej prostocie ruchu biznesowym wewnątrz koncernu Volkswagen. Audi zamierza wykorzystać platformę swojej nowej, "młodszej" siostry, czyli marki Scout Motors.
Jeśli nie śledzicie na bieżąco amerykańskich newsów, przypomnę: Scout to wskrzeszona legenda off-roadu, która właśnie buduje swoją fabrykę w Karolinie Południowej.
To właśnie tam, obok surowych modeli Scout Traveler i Terra, ma powstawać nowy SUV Audi. Wykorzystanie konstrukcji typu body-on-frame (nadwozie na ramie) to jasny sygnał: to nie będzie auto do podjeżdżania pod krawężniki pod modną kawiarnią.
To ma być maszyna, która poradzi sobie tam, gdzie kończy się asfalt, a zaczyna prawdziwa przygoda. Amerykańscy klienci kochają takie rozwiązania, a Audi chce im dać to, czego od lat brakowało w ich portfolio, czyli luksusową terenówkę z krwi i kości.
Zasięg nie będzie problemem, bo silnik spalinowy pomoże baterii
Wiele osób obawia się, iż elektryczna terenówka w głuchym lesie to przepis na katastrofę. Audi ma na to odpowiedź. Nowy model, podobnie jak propozycje od Scouta, ma korzystać z napędu elektrycznego z range extenderem (EREV).
Co to oznacza w praktyce? Koła napędzane są przez mocne silniki elektryczne, co daje fenomenalny moment obrotowy dostępny od zera (kluczowe w terenie!), ale na pokładzie znajduje się też niewielki silnik spalinowy, który pełni rolę generatora prądu.
Dzięki temu zasięg przestaje być problemem. Możesz jechać w głuszę, a gdy bateria zacznie "płakać" o prąd, benzynowy agregat po prostu go dotworzy. To idealny kompromis dla tych, którzy chcą być "eko" w mieście, ale potrzebują pewności na bezdrożach.
Dlaczego Audi idzie w teren? Odpowiedź brzmi: USA i cła
Decyzja o produkcji w Blythewood w Karolinie Południowej nie jest przypadkowa. Segment premium w USA rządzi się swoimi prawami, a polityka celna bywa bezlitosna dla aut importowanych z Europy. Produkując na miejscu, Audi omija wysokie taryfy i staje się bardziej konkurencyjne.
"To ruch, który ma zmienić postrzeganie marki w Ameryce" – słychać w kuluarach. Do tej pory Audi nie miało w Stanach Zjednoczonych własnej fabryki samochodów osobowych. Nowa terenówka Audi ma to zmienić, wjeżdżając na rynek z metką "Made in USA", ale z niemiecką precyzją i luksusem, do którego przyzwyczaiło nas Ingolstadt.
Kiedy nowa terenówka Audi trafi do salonów?
Zła wiadomość jest taka, iż musimy uzbroić się w cierpliwość. Choć fabryka Scouta już rośnie, produkcja nowego modelu Audi ma ruszyć dopiero pod koniec 2027 roku. To oznacza, iż auto zobaczymy pewnie jako model rocznikowy 2028.
Czy warto czekać? jeżeli Audi dowiezie to, co obiecuje, czyli połączenie sznytu Q8 z dzielnością bojową Scouta, to możemy mieć do czynienia z nowym królem segmentu.
Rywalizacja z Land Roverem Defenderem zapowiada się fascynująco. Jedno jest pewne: nudy w świecie moto nie będzie, a błoto na karoserii z logo czterech pierścieni stanie się niedługo symbolem statusu, a nie wpadki po zjeździe z drogi ekspresowej.

2 godzin temu











