Audi Q9 pokazuje wnętrze. Tak wygląda największy SUV marki

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Audi odsłoniło pierwsze szczegóły wnętrza nowego Q9, czyli modelu, który ma stać się największym SUV-em w historii marki. Oficjalna premiera dopiero za kilka tygodni, ale już teraz widać, iż Niemcy nie zamierzają robić po prostu większego Q7.

Cel jest prosty: więcej miejsca, więcej komfortu i jeszcze mocniejsze wejście w segment dużych, luksusowych SUV-ów, gdzie od lat rządzą głównie amerykańskie i niemieckie kolosy.

Tylko czy większy zawsze znaczy lepszy?

Audi Q9 ma być odpowiedzią na modę na gigantyczne SUV-y

Nowe Q9 będzie pierwszym tak dużym modelem w ofercie Audi. Producent zapowiada konfiguracje dla sześciu lub siedmiu pasażerów, pełnoprawny trzeci rząd siedzeń i wyraźnie większą ilość przestrzeni niż w obecnym Q7.

Najbardziej „biznesowo” wygląda wariant sześciomiejscowy. W drugim rzędzie zamiast klasycznej kanapy pojawią się dwa indywidualne fotele z elektryczną regulacją i wentylacją.

Brzmi trochę jak lot klasą biznes — i prawdopodobnie właśnie takie skojarzenie Audi chce tutaj wywołać.

Elektryczne drzwi? Tak, Audi też idzie w tę stronę

Jedną z bardziej nietypowych nowości będą automatycznie sterowane drzwi. Można je obsługiwać z poziomu aplikacji, systemu pokładowego czy samochodu.

To rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu wydawałoby się przerostem formy nad treścią, ale w świecie luksusowych SUV-ów granica między praktycznością a technologicznym pokazem możliwości coraz bardziej się zaciera.

Przynajmniej producent zapewnia, iż system ma realny sens — czujniki wykrywają przeszkody czy rowerzystów i nie pozwolą drzwiom otworzyć się tam, gdzie zwyczajnie nie ma miejsca.

Audi mocno gra atmosferą we wnętrzu

W Q9 duży nacisk położono na klimat kabiny. Dosłownie.

Pojawi się ogromny panoramiczny dach z możliwością elektronicznego przyciemniania wybranych segmentów szkła, rozbudowane oświetlenie ambientowe i nowy system audio Bang & Olufsen 4D, który — według zapowiedzi — pozwoli „poczuć muzykę” poprzez wibracje w fotelach.

Brzmi efektownie, choć pozostaje pytanie, ilu kierowców naprawdę tego oczekuje, a ilu po prostu chce wygodnego i praktycznego SUV-a.

Q9 ma być nowym okrętem flagowym Audi

Patrząc na pierwsze informacje, trudno nie odnieść wrażenia, iż Audi przygotowuje samochód skrojony głównie pod rynki, gdzie wielkie SUV-y sprzedają się najlepiej — przede wszystkim USA, Bliski Wschód i Chiny.

Europa? Tu gigantyczne rozmiary i rosnące ceny paliwa mogą nieco studzić entuzjazm.

Na pełny obraz trzeba jednak poczekać do oficjalnej premiery latem 2026 roku. Wtedy okaże się, czy Audi Q9 rzeczywiście wniesie coś nowego do segmentu, czy będzie po prostu jeszcze większym i bardziej luksusowym SUV-em.

Idź do oryginalnego materiału