Audi buduje fabrykę w USA za 4 mld dolarów. Porsche mówi „nie”

moto-przestrzen.pl 1 godzina temu

Audi szykuje inwestycję za 4 mld dolarów w amerykańskim stanie Georgia, ale Porsche nie zamierza kopiować tego pomysłu. Producent sportowych samochodów uważa, iż przy jego skali działalności przeniesienie produkcji za ocean nie miałoby ekonomicznego uzasadnienia. choćby jeżeli oznacza to dalsze płacenie wysokich ceł.

Audi inwestuje 4 mld dolarów. Porsche mówi „nie”

Amerykański rynek jest zbyt ważny, by niemieccy producenci samochodów mogli go ignorować. Nie oznacza to jednak, iż wszyscy powinni reagować na presję handlową w ten sam sposób. Dobrze pokazuje to różnica między Audi a Porsche.

Audi zapowiedziało budowę swojej pierwszej fabryki w Stanach Zjednoczonych. W zakładzie w stanie Georgia firma planuje zainwestować około 4 mld dolarów, a docelowo produkować choćby 200 tys. samochodów rocznie. Projekt ma stworzyć około 4500 miejsc pracy, a rozpoczęcie produkcji przewidziano na początek lat 30. XXI wieku.

Porsche nie zamierza jednak podążać tą samą drogą. Jak wynika z wypowiedzi dyrektora finansowego Jochen Brecknera, firma nie widzi uzasadnienia dla uruchamiania produkcji w USA. najważniejszy problem to skala działalności. Porsche produkuje znacznie mniej samochodów niż marki, które mogą wypełnić nowy zakład setkami tysięcy aut rocznie.

Porsche Cayenne przez cały czas będzie przypływać z Europy

Decyzja oznacza, iż również samochody przeznaczone dla amerykańskich klientów będą przez cały czas produkowane w europejskich fabrykach. Dotyczy to między innymi Porsche Cayenne, jednego z najważniejszych modeli marki.

Na pierwszy rzut oka lokalna produkcja wydaje się prostym sposobem na ograniczenie kosztów celnych. Problem w tym, iż przeniesienie samego montażu nie wystarczy. Porsche korzysta z rozbudowanej sieci europejskich dostawców, a silniki i inne podzespoły przez cały czas trzeba byłoby transportować przez Atlantyk. Firma musiałaby więc ponieść koszty uruchomienia produkcji w USA, nie rezygnując jednocześnie z części dotychczasowego łańcucha dostaw.

W przypadku marki o stosunkowo niewielkiej skali produkcji rachunek może się po prostu nie spinać. Audi planuje fabrykę zdolną wytwarzać do 200 tys. samochodów rocznie. Porsche nie ma podobnego zapotrzebowania na moce produkcyjne, dlatego budowa zakładu wyłącznie z myślą o amerykańskim rynku byłaby znacznie trudniejsza do uzasadnienia.

Cła zostaną, a Porsche musi uwzględnić je w cenach

Porsche nie zakłada, iż problem zniknie dzięki zmianie amerykańskiej polityki handlowej. Firma przyjmuje w swoich planach biznesowych, iż 15-procentowe cła na importowane samochody z Europy pozostaną w mocy. Do tego dochodzi standardowa stawka celna w wysokości 2,5 proc., choć rzeczywiste naliczanie opłat zależy od obowiązujących zasad i podstawy ich wyliczania.

To kosztowna strategia. Według informacji przytoczonych przez Motor1 Porsche spodziewa się, iż obciążenia związane z amerykańskimi cłami sięgną w 2026 roku wysokich setek milionów euro. Firma musi więc zaakceptować dodatkowe koszty albo szukać innych sposobów na ochronę rentowności.

Nie oznacza to automatycznie, iż ceny wszystkich modeli wzrosną o konkretną wartość. Ostateczny wpływ ceł zależy również od polityki cenowej producenta, kursów walut i tego, jak firma rozłoży dodatkowe obciążenia między siebie a klientów.

Dwie marki z jednej grupy, ale zupełnie inne kalkulacje

Różnica między Audi a Porsche pokazuje, iż nie istnieje jedno rozwiązanie dla wszystkich producentów. Dla Audi amerykańska fabryka ma być sposobem na zwiększenie sprzedaży na jednym z najważniejszych rynków samochodów premium, a jednocześnie ograniczenie ryzyka związanego z handlem międzynarodowym. Porsche uznaje natomiast, iż koszty stworzenia lokalnej produkcji byłyby niewspółmierne do korzyści.

Nie bez znaczenia jest też sytuacja samego Porsche. Marka mierzy się ze słabszym popytem na niektórych rynkach, a jej dostawy w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku spadły o 16 proc., do 178 532 samochodów. W takich warunkach wielomiliardowa inwestycja w nową fabrykę byłaby dodatkowym obciążeniem.

Na razie Porsche pozostaje więc przy europejskim modelu produkcji i przygotowuje się na dalsze funkcjonowanie w warunkach wysokich ceł. Audi wybiera inwestycję, która ma przynieść korzyści w dłuższej perspektywie. Obie firmy działają w ramach tej samej grupy Volkswagen, ale ich decyzje pokazują, jak bardzo strategia przemysłowa zależy od skali produkcji, struktury dostaw i pozycji konkretnej marki na rynku.

Idź do oryginalnego materiału