Assetto Corsa Evo do poprawki. Kompletna zmiana koncepcji

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Assetto Corsa Evo do poprawki. Kompletna zmiana koncepcji


Twórcy Assetto Corsa Evo wykonali gwałtowny zwrot w trakcie wczesnego dostępu. Kunos Simulazioni i wydawca 505 Games oficjalnie potwierdzili rezygnację z pierwotnej koncepcji trybu kariery, obejmującej system doświadczenia, wirtualną walutę oraz progresję opartą na ekonomii. Zamiast tego produkcja ma obrać kurs na „czystsze” ściganie, rozwój umiejętności kierowcy i rywalizację, zarówno w trybach jedno-, jak i wieloosobowych.

Jak przyznają twórcy, dotychczasowy zarys kariery nie spełniał oczekiwań. Co prawda w grze funkcjonuje podstawowa Akademia Jazdy z testami licencyjnymi przypisanymi do torów, jednak – na obecnym etapie – nagrody nie odblokowują konkretnych wydarzeń ani nie łączą się spójną ścieżką rozwoju. Podobnie wygląda kwestia „posiadania” samochodów: fundamenty systemu zakupów za walutę zdobywaną w wyścigach istnieją, ale pozostają niedokończone. Równolegle gracze mogą bez ograniczeń korzystać z całej zawartości w tzw. Open Mode, co dodatkowo podważa sens ekonomicznej progresji.

Początkowy plan zakładał stworzenie rozbudowanej struktury kariery, łączącej licencje, tuning, punkty doświadczenia i system finansowy. Został on jednak porzucony. W oficjalnym komunikacie czytamy: „Po dokładnej analizie i wielu wewnętrznych rozmowach zdecydowaliśmy się odejść od obecnego trybu kariery oraz systemów ekonomii w grze. Oznacza to, iż takie elementy jak XP, wirtualna waluta i progresja oparta na ekonomii nie będą częścią doświadczenia”.

Fot. Kunos Simulazioni

Twórcy podkreślają, iż nie była to łatwa decyzja, ale ma ona pozwolić na skoncentrowanie się na tym, co społeczność uważa za najważniejsze. „Chcemy budować bardziej klarowne i autentyczne doświadczenie, które lepiej odzwierciedla długofalową wizję gry” – zaznaczono.

Zmiana kierunku nie jest przypadkowa. W kolejnych aktualizacjach coraz wyraźniej widać, iż priorytetem stają się multiplayer – z codziennymi wyścigami wprowadzonymi w grudniu 2025 roku – oraz bardzo ambitny tryb swobodnej jazdy. Ten ostatni, osadzony w Niemczech, zaprezentowano niedawno na efektownym zwiastunie z dopracowanym otoczeniem i gęstym ruchem sterowanym przez NPC. Jednocześnie Assetto Corsa Evo ma jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność na rynku symulatorów.

W miejsce klasycznej kariery zespół zapowiada rozwój zestawu funkcji opartych na rywalizacji: wydarzeń specjalnych, rankingów online, hotstintów i innych wyspecjalizowanych trybów. „Te doświadczenia mają oferować jasne cele, wysoką regrywalność i zdrową konkurencję, bez ograniczeń narzucanych przez tradycyjny system ekonomii” – tłumaczą deweloperzy.

Co z graczami preferującymi samotną jazdę? Kunos uspokaja, iż tryb jednoosobowy nie zostanie porzucony. Jego fundamentem ma być całkowicie przebudowana Akademia Jazdy, która stanie się realnym narzędziem do nauki, doskonalenia techniki i opanowywania samochodów oraz torów. „Choć pierwotna wizja kariery nie będzie realizowana, zapewnienie sensownej struktury dla gry solo pozostaje dla nas bardzo ważne. Chcemy prowadzić progresję poprzez umiejętności, naukę i rywalizację, a nie sztuczną ekonomię” – deklarują twórcy, dodając, iż tuning pojazdów pozostanie istotnym elementem rozgrywki.

Fot. Kunos Simulazioni

Ograniczenie zakresu kariery ma przynieść jeszcze jedną korzyść: większą swobodę w rozwoju podstaw. Kunos twierdzi, iż prace nad Assetto Corsa Evo „nigdy nie były tak intensywne”. Zespół koncentruje się teraz na pogłębianiu symulacji jazdy, fundamentach pod modyfikacje, rozwoju multiplayera, funkcjach rywalizacyjnych, interfejsie użytkownika oraz trybie free roam, a także na „bogatszej i bardziej elastycznej zawartości dla jednego gracza”.

Najbliższym krokiem będzie aktualizacja oznaczona numerem 0.5, której premiera ma nastąpić wkrótce. Potwierdzono już, iż do gry trafią tor Watkins Glen, BMW M2 oraz Toyota AE86. Pozostałe nowości i zmiany mają zostać ujawnione przed wydaniem łatki.

Assetto Corsa Evo wciąż jest projektem w budowie, ale najnowsze decyzje jasno pokazują, iż twórcy wolą zrezygnować z niedziałających założeń, niż kurczowo się ich trzymać. Dla jednych będzie to rozczarowanie, dla innych – sygnał, iż symulator wraca do korzeni i stawia na to, co dzieje się „za kierownicą”.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału