Alfa Romeo pokazała samochód, obok którego trudno przejść obojętnie. Cuorerosso to spektakularny koncept sportowego coupe, który ma pokazać kierunek rozwoju włoskiej marki. Jest niskie, szerokie, ma mocno zarysowane nadwozie i kokpit zaprojektowany z myślą o kierowcy. Ale najciekawsza wiadomość kryje się pod karoserią. Alfa Romeo nie wyklucza przyszłości, w której elektryfikacja pójdzie w parze z benzynowym V6 biturbo.
Alfa Romeo Cuorerosso przyciąga wzrok
Cuorerosso trudno pomylić z kolejnym elektrycznym crossoverem. To sportowe coupe w układzie 2+2, z długą maską, niską sylwetką i mocno zaznaczonymi proporcjami. Samochód ma 4700 mm długości, 1980 mm szerokości i zaledwie 1331 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2930 mm.
Stylistyka jest nowoczesna, ale nie odcina się od charakterystycznych elementów Alfy Romeo. Z przodu uwagę przyciąga osłona Scudetto, której towarzyszy podświetlany motyw Biscione, czyli węża znanego z herbu marki. Wąskie reflektory nadają przodowi agresywny wygląd, a tył z rozwiązaniem określanym jako Coda Tronca został zaprojektowany tak, by płynnie łączyć się ze zintegrowanym dyfuzorem.
Nie chodzi tu wyłącznie o efekt wizualny. Alfa podaje współczynnik oporu powietrza Cx na poziomie 0,28. Całość pokrywa lakier Liquid Ink Red, który w zależności od oświetlenia przechodzi od intensywnej czerwieni do niemal czarnego odcienia.
Masa konceptu wynosi 1750 kg. Jak na samochód o takich proporcjach to interesująca wartość, choć na tym etapie nie mówimy o gotowym aucie produkcyjnym, które można już oceniać pod względem osiągów.

V6 biturbo ma jeszcze przyszłość?
To właśnie tutaj Cuorerosso robi się szczególnie interesujące. Alfa Romeo wyobraża sobie ten samochód z hybrydowym układem napędowym opartym na silniku 2.9 V6 biturbo. W tej koncepcji miałby on współpracować z napędem na cztery koła Q4, automatyczną skrzynią z przekładnią hydrokinetyczną i wałem napędowym wykonanym z włókna węglowego.
Brzmi jak przepis na samochód, który nie musi wybierać między elektryfikacją a charakterem mocnego silnika spalinowego. Tyle iż trzeba zachować ostrożność: Alfa Romeo nie podała mocy, przyspieszenia ani innych osiągów Cuorerosso. Nie potwierdziła też, iż właśnie taki układ trafi do konkretnego modelu produkcyjnego.
Wiadomo natomiast, iż marka chce rozwijać różne rodzaje napędu. W przyszłej gamie mają znaleźć się samochody elektryczne, hybrydy plug-in, układy miękkiej hybrydy oraz klasyczne hybrydy. Technologia ma być dobierana do modelu i jego charakteru.
To ważna deklaracja dla osób, które obawiają się, iż sportowe Alfy Romeo będą musiały całkowicie pożegnać się z silnikami spalinowymi. Cuorerosso nie daje jeszcze gwarancji, iż V6 pozostanie w ofercie, ale pokazuje, iż taki scenariusz przez cały czas jest brany pod uwagę.

Wnętrze podporządkowane kierowcy
W kabinie Alfa Romeo postawiła na połączenie nowoczesnej elektroniki z klasycznymi motywami. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jest układ wyświetlaczy inspirowany rozwiązaniem znanym z modelu 33 Stradale z 1967 roku. Dwa okrągłe ekrany mogą łączyć się w jeden większy interfejs, zależnie od wybranego trybu jazdy.
Zamiast całkowicie podporządkować wnętrze ekranom, projektanci pozostawili również fizyczne elementy sterowania. Ich obsługa ma zapewniać wyczuwalną reakcję, a kierowca ma mieć łatwy dostęp do najważniejszych funkcji bez konieczności przekopywania się przez kolejne menu.
Koncept przewiduje także układ kierowniczy typu steer-by-wire, w którym mechaniczne połączenie kierownicy z kołami zastępuje sterowanie elektroniczne. To rozwiązanie może dawać projektantom większą swobodę w kształtowaniu reakcji samochodu, ale w przypadku Cuorerosso jest częścią wizji, a nie potwierdzoną zapowiedzią wyposażenia seryjnego auta.

To zapowiedź nowej Alfy Romeo?
Cuorerosso nie jest po prostu projektem stylistycznym bez związku z planami marki. Alfa Romeo określa go jako manifest pokazujący, w jakim kierunku chce rozwijać swoje przyszłe samochody. Nowe modele w kluczowych segmentach mają mieć do 4,7 m długości, a sportowe wersje Quadrifoglio przez cały czas pozostają częścią planów marki.
W przygotowaniu są między innymi nowe generacje Giulii i Stelvio, a także samochód, który ma pełnić rolę duchowego następcy Giulietty. Nie oznacza to jednak, iż któryś z tych modeli będzie wyglądał dokładnie jak Cuorerosso. Koncept ma raczej pokazać język stylistyczny i pomysły, które mogą zostać wykorzystane w kolejnych projektach.
Nie wszystkie rozwiązania mają przy tym sens w samochodzie seryjnym. Koncept otrzymał między innymi tylne drzwi otwierane pod wiatr i nie ma klasycznego bagażnika w formie, jakiej można oczekiwać od produkcyjnego coupe. To przypomnienie, iż na razie patrzymy na wizję, a nie gotowy model zapowiedziany do sprzedaży.

Alfa Romeo chce zachować emocje
Cuorerosso pokazuje, iż przyszłość Alfy Romeo nie musi sprowadzać się wyłącznie do większych akumulatorów, zasięgu i efektywności. W tej wizji przez cały czas liczą się proporcje nadwozia, pozycja za kierownicą, reakcje samochodu i silnik, który może być czymś więcej niż tylko źródłem napędu.
Najważniejsza wiadomość dla fanów marki jest więc taka: Alfa Romeo nie zamyka drzwi przed hybrydowym V6 biturbo. Nie wiadomo jeszcze, czy i w jakim modelu taki układ trafi do produkcji, ale sama obecność tej koncepcji pokazuje, iż włoska marka przez cały czas szuka sposobu na połączenie elektryfikacji ze sportowym charakterem.
A jeżeli przyszłe Alfy Romeo przejmą choć część proporcji i charakteru Cuorerosso, będzie na co czekać.














