Absurdalny silnik Mercedesa odchodzi do lamusa. Poznaliśmy już następcę

2 godzin temu

Absurdalny, czterocylindrowy silnik w Mercedesie AMG dobiegł swojego końca. Patrząc na jego następcę wygląda na to, iż nie ma sensu komplikować sobie życia. Ma więcej cylindrów, większą pojemność, mniej silników elektrycznych i mniej akumulatorów. I wciąż spełnia wszystkie normy i regulaminy.

Spis treści

  • Mercedes-AMG C63 porzuca absurdalny, 4-cylindrowy silnik hybrydowy
  • Jego sprzedaż od wprowadzenia na rynek prawie 4 lata temu była bardzo słaba
  • AMG ma już nową jednostkę, która spodoba się klientom i fanom

Czterocylindrowy silnik AMG odchodzi do historii

fot. Mercedes

Prawie 4 lata temu Mercedes postanowił wyposażyć swój najbardziej ekstremalny model Klasy C w silnik hybrydowy z czterema cylindrami. Większość rozsądnych obserwatorów zachodziła w głowę, jak to niby ma działać… No i nie zadziałało. Na szczęście jeszcze nie jest za późno na zrobienie kroku wstecz i przywrócenie normalnych jednostek.

Ten eksperyment właśnie dobiega końca. 4-cylindrowy silnik w wersjach AMG Klasy C oraz GLC przechodzi do historii. Hybrydy zostaną zastąpione wariantem „53” – trzylitrowym, turbodoładowanym, rzędowym sześciocylindrowem. Jednostka otrzyma też łagodne wspomaganie hybrydowe, które ma chwilowo dodawać 23 KM i 205 Nm.

Do tej pory niemiecka firma zaprezentowała tylko SUV-a GLC 53. W tej konfiguracji silnik 3.0 R6 osiąga moc do 450 koni mechanicznych i 600 Nm. To wystarcza, aby rozpędzić go od 0 do 100 km/h w 4,2 sekundy. Nowy model jest więc o 0,3 sekundy szybszy od starego GLC. Ale też o 0,7 sekundy wolniejszy od poprzednika w hybrydzie. Problem polega jednak na tym, iż po wyczerpaniu akumulatorów jego moc nagle spadała o prawie 300 koni mechanicznych.

fot. Mercedes

Mercedes liczy na odrodzenie sprzedaży

Zaufanie z pewnością zostało nadszarpnięte, ale z nowymi jednostkami niemiecka firma ma szanse odbudować je u swoich wiernych klientów. Dział sportowy informuje, iż sześciocylindrowy silnik ma nowy układ wydechowy ze specjalnymi rezonatorami, zapewniającymi trzaski i dudnienie. To coś, czego nie udało się osiągnąć w wersji 4-cylindrowej.

Moc przenoszona będzie na wszystkie cztery koła dzięki 9-biegowej skrzyni. Po raz pierwszy w historii SUV-a ze znaczkiem AMG można zamówić też z tylnym mechanizmem różnicowym dostępnym w pakiecie AMG Dynamic Plus.

Na chwilę obecną nie znamy jeszcze cen nowych produktów. Ale z pewnością będzie to coś pomiędzy obecnymi wariantami 43 i 63. Nie wiadomo też, czy Mercedes ostatecznie zastąpi wersję 63 czymś zupełnie innym. Ale wciąż czekamy na potwierdzenie plotek o powrocie 8-cylindrowej wersji w S Klasie.

fot. Mercedes
Idź do oryginalnego materiału