6-letnie Audi S5 Sportback na pełnym wypasie za 114 000 złotych. Ma niski przebieg, stan igła

4 godzin temu

Audi S5 Sportback to fantastyczny sportowy sedan. Oferuje imponujące osiągi, napęd na cztery koła i zachwycający styl coupé. A do tego praktyczność klasycznego sedana i pełno wyposażenia na pokładzie. Ten konkretny egzemplarz ma mnóstwo dodatkowych pakietów, a ponadto poprzedni właściciel zainstalował w środku ulubiony dodatek polskich kierowców.

Inżynieryjne dzieło Audi

fot. Cars & Bids

Audi S5 generacji B9 stanowiło swoisty powrót do korzeni. Niemiecka firma zdecydowała się porzucić kompresor na rzecz pojedynczej turbosprężarki. Podobnie jak większe silniki V8 z modeli RS6, czy RS7, również silnik V6 wykorzystywał tutaj konfigurację „gorącego, wewnętrznego widlastego” układu. W nim turbosprężarka, kolektory wydechowe i kanały wydechowe umieszczone są wewnątrz widlastego układu silnika.

To jednak nie koniec zmian, jakie wprowadzili niemieccy inżynierowie w tym samochodzie. S5 z tych roczników otrzymało nową 8-biegową skrzynię biegów ZF, która zastąpiła poprzednią, 7-biegową, dwusprzęgłową. Zdaniem Audi, to pozwoliło na osiągnięcie sprintu od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,2 sekundy.

3-litrowy, turbodoładowany silnik V6 generuje moc 349 koni mechanicznych w wersji fabrycznej. Jednakże, ten konkretny egzemplarz otrzymał sporo modyfikacji, więc jego moc może być choćby wyższa. Ale sprzedający nie udostępnił wykresu z hamowni na potwierdzenie tego faktu. Wśród najbardziej znaczących modyfikacji możemy wymienić nowy sterownik ECU, intercooler, katalizatory wyścigowe, czy 20-calowe felgi Neuspeed RS. Trzeba przyznać, iż samochód wygląda na nich po prostu świetnie.

fot. Cars & Bids

Świetne wyposażenie i niska cena

Jak wspomnieliśmy powyżej, ten model Audi S5 z 2019 roku jest świetnie wyposażony. Lista obejmuje m. in. pakiet sportowy S (czerwone zaciski hamulcowe, sportowe zawieszenie, czy tylny dyferencjał). Ale także znajdziemy tu reflektory LED z przodu i z tyłu, tapicerkę ze skóry Nappa, czy wiele elementów wykończenia z włókna węglowego. Za doznania muzyczne odpowiada system nagłośnienia Bang & Olufsen.

Ta oferta wygląda zbyt dobrze, żeby mogła być prawdziwa… Ale uwierzcie nam, iż jest. Co więcej, samochód wcale nie ma dużego przebiegu. W 6 lat jego właściciel przejechał nim zaledwie 100 000 kilometrów. A mimo to, cena wynosi tylko 114 000 złotych. To kolejne potwierdzenie, iż klienci szukający bardziej prestiżowych samochodów, powinni choć rozważyć sprawdzenie swojego wymarzonego egzemplarza z USA.

fot. Cars & Bids
Idź do oryginalnego materiału