58. Rallye Monte Calvaria 2026 pod dyktando GR’ów

rallyandrace.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Monte Calvaria


58 edycja klasycznego KJSu przyciągnęła spore zainteresowanie. Lista zgłoszeń gwałtownie się zapełniła i Rallye Monte Calvaria 2026 odbyła się z maksymalnym przewidzianym kompletem załóg. Warto dodać, iż jest to jeden z ostatnich jeżeli już nie ostatni typowy KJS w rejonie Warszawy.

Trasa to typowe rozwiązanie z poprzednich edycji czyli Targowisko Piaseczno, Góra Kalwaria oraz Autodrom Słomczyn. Finałem była próba na ulicy Księdza Sajny w Górze Kalwarii. Tegoroczna edycja niczym Monte Carlo do którego nawiązuje to wydarzenie miała bardzo zróżnicowaną nawierzchnię. Organizatorzy zdążyli przed głównymi roztopami. Więc na załogi czekała z rana biała nawierzchnia, która z czasem przechodziła w mokrą.

W tych mieszanych warunkach idealnie sprawdzały się małe i zwinne GR Yarisy. Trzeba było naciskać na gaz z piórkową precyzją bo każda próba urwania sekundy mogła zakończyć się długimi poślizgami w których uciekał cenny czas.

Wydarzenie zdominowała załoga Wojciech Czepiel i Anna Biała w GR Yarisie. Wygrali znaczną większość prób. Sensacyjnie próbę nr. 3 wygrali jeszcze Tomasz i Jakub Kister w Fiacie Cinquecento. Za sprawą odwróconej kolejności startu najszybsze auta jechały jako pierwsze więc po śnieżno-lodowej trasie. Teoretycznie słabsze miały już wyjeżdżony przyczepniejszy szlak z czego kilka załóg dobrze skorzystało. Jednak później i tak po odmrożonej trasie auta ułożyły się według mocy. Drugą załogą rajdu był Michał Jelonek i Patryk Ptak w egzotycznej w europie GR Corolli. Podium uzupełniła kolejna załoga GR Yarisa czyli Piotr Burski i Marcin Gac.

Przejazdy zwycięskiej załogi tegorocznej edycji Rallye Monte Calvaria

Zima w tym roku zaczekała na uczestników Monte Calvarii. Dzięki temu mieliśmy bardzo zróżnicowane warunki. Przejazdy były znacznie ciekawsze dla załóg i bardziej widowiskowe dla publiczności.

Idź do oryginalnego materiału