Skala jest potężna. Szacuje się, iż w samej Polsce nowe przepisy obejmą około 40 tys. pojazdów. Chodzi o lekkie vany i busy o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) od 2,5 do 3,5 tony.
Jeśli Twoja firma zajmuje się transportem międzynarodowym lub wykonuje tzw. kabotaż (czyli np. przewozisz towary wyłącznie między miastami w Niemczech czy Francji), masz problem, jeżeli jeszcze nie zamówiłeś wizyty w serwisie.
Do tej pory popularni "busiarze" cieszyli się dużą swobodą, ale Bruksela mówi "pas". Nowe regulacje mają na celu uszczelnienie rynku i sprawienie, by walka o zlecenia była bardziej uczciwa. Niestety, dla wielu mniejszych firm oznacza to konieczność błyskawicznej modernizacji floty.
Czym jest tachograf G2V2 i dlaczego budzi takie emocje?
Sercem tej rewolucji jest inteligentny tachograf drugiej generacji (G2V2). To nie jest zwykły licznik kilometrów. To zaawansowane urządzenie, które automatycznie zapisuje:
dokładny czas jazdy,
wszystkie przerwy i odpoczynek kierowcy,
dane lokalizacyjne pojazdu,
prędkość i przebieg.
Co najważniejsze, i tu wielu kierowców może poczuć dreszcz na plecach, G2V2 umożliwia służbom zdalny odczyt danych. Oznacza to, iż inspektorzy nie będą musieli Cię zatrzymywać na parkingu, by sprawdzić, czy nie naginasz przepisów. Wstępna analiza informacji może odbyć się "w locie", gdy będziesz mijać radiowóz na autostradzie.
No i umówmy się, to nie jest tania zabawa. Według danych branżowych montaż tachografu G2V2 to koszt sięgający choćby 5,5 tys. zł na jeden pojazd. Do tego dochodzi konfiguracja, integracja z systemami zarządzania flotą i, co równie ważne, przeszkolenie kierowców, którzy z taką technologią często stykają się po raz pierwszy.
Duzi gracze logistyczni już dawno zarezerwowali terminy w serwisach. Problem mają średnie i małe firmy, które zwlekają z decyzją. Efekt?
W drugim kwartale 2026 roku spodziewane jest gigantyczne spiętrzenie w punktach montażowych. Brak wolnych terminów może oznaczać, iż po 1 lipca Twoje auto po prostu nie wyjedzie w trasę za granicę.
Kary za brak tachografu
Sankcje za zlekceważenie unijnych przepisów są wyjątkowo dotkliwe. Brak inteligentnego tachografu G2V2 po 1 lipca będzie traktowany jako poważne naruszenie prawa. jeżeli kontrola wykaże brak urządzenia, kary finansowe rozłożą się na kilka osób:
Przewoźnik (firma) może zapłacić do 10 tys. zł grzywny,
Osoba zarządzająca transportem ryzykuje karę w wysokości 2 tys. zł,
Kierowca otrzyma mandat w wysokości 300 zł.
Ale pieniądze to nie wszystko. Służby mają prawo zatrzymać pojazd do czasu jego doposażenia, co w praktyce oznacza zerwanie kontraktów, kary umowne i gigantyczne problemy logistyczne na granicach UE. W świecie transportu, gdzie liczy się każda godzina, taki przestój to dla wielu firm wyrok.

2 godzin temu
















