Ostatnio klienci masowo uciekali z segmentu A, przesiadając się do większych i droższych aut ze zwiększonym prześwitem. W efekcie klasa najmniejszych aut miejskich zaczęła przypominać wymarłe miasteczko, od początku roku cały segment zaliczył spadek rzędu 5 proc. I wtedy wjeżdża ona, cała na dwukolorowo. Toyota Aygo X nie tylko opiera się temu trendowi, ale wręcz go miażdży.