139 900 zł za całkowicie nowego SUV-a Volvo. Posiada 2-litrowy silnik i dobre wyposażenie

4 godzin temu

To jeden z najtańszych sposobów, by kupić modny auto klasy premium o rodzinnych rozmiarach. Całkowicie nowy SUV Volvo za 139 900 zł jest wręcz okazją na tle licznych konkurentów – szczególnie tych z Niemiec. Nie zwraca uwagi awangardową stylistyką czy liczbą ekranów, ale to akurat może stanowić jego istotną zaletę.

Wstęp do świata szwedzkiej marki

To jednocześnie najtańszy samochód znajdujący w gamie tego producenta. Niektórzy oburzają się, gdy mówię o jego pierwotnej narodowości, ale jest to w pełni uzasadnione. I nie chodzi jedynie o miejsce produkcji. Choć Chińczycy ofiarowali swój kapitał, w bardzo dużym stopniu dali „wolną rękę”, dlatego ta firma wciąż ma mocny, europejski wizerunek. I tak powinno pozostać.

Zresztą, w czasach tak szerokiej globalizacji każdy producent korzysta z dalekowschodnich podzespołów. Niektórzy wręcz kopiują całe napędy, czego przykładem jest hybryda w Mercedesie CLA stworzona przez… Geely. Ironia losu, prawda? Całkowicie nowy SUV Volvo za 139 900 zł został jednak zaprojektowany przed rozwojem współpracy z azjatyckim koncernem, dlatego zastosowany w nim układ to lokalna konstrukcja.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Model XC40, bo właśnie o niego chodzi, to jeden z najlepszych sposobów, by kupić kompaktowe, wszechstronne auto o większej renomie, niż choćby Toyota RAV4, która kosztuje znacznie więcej. Ma to tłumaczyć obecność hybrydy, ale nie wszystkich przekonuje taki argument.

Stylistyka tego modelu jest doskonale znana polskim kierowcom. Nie ma w sobie równej elegancji, co ta z XC60, ale można ją nazywać udaną. Kompaktowy SUV Volvo ma dobre proporcje, ładne elementy oświetlenia i wystarczający prześwit, by spokojnie pokonywać krawężniki i leśne drogi.

Całkowicie nowy SUV Volvo za 139 900 zł ma ładne wnętrze

Ten projekt ma już swoje lata, ale wciąż może się podobać. Zastosowane w nim motywy pozostają cały czas aktualne, co można dostrzec w ostatnio zaktualizowanym XC90. Wszystko opiera się na masywnych połaciach porządnych materiałów, między którymi wkomponowano zaawansowane instrumenty pokładowe.

Zegary są cyfrowe i bardzo czytelne. Pomiędzy wskaźnikami można wyświetlać mapę, która została stworzona przez Google. To oznacza obecność najlepszej nawigacji na rynku bez konieczności podpinania telefona. I to o tyle ważne, iż w system wymaga połączenia za pośrednictwem przewodu. Powinno to zostać w miarę gwałtownie zaktualizowane.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Ekran multimedialny działa bardzo sprawnie. Ma ładny interfejs i pozwala na szybką konfigurację klimatyzacji. Niemniej jednak ta ostatnia mogłaby oferować jeszcze wygodniejszą obsługę, gdyby miała niezależny panel.

Od strony pasażera jest estetyczny dekor, a nie tani plastik w fortepianowej czerni, który można spotkać w nowym Audi Q3. Widać, iż kokpit powstał jeszcze przed erą „wielkiej ekranizacji”, co jest bardzo dobrą wiadomością.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – kabina, fot. Wojciech Krzemiński

Całkowicie nowe Volvo XC40 ma fotele, które może nie wyglądają efektownie, jednakże są naprawdę dobre. Ich zakres regulacji nie budzi zastrzeżeń. Jest choćby przedłużana końcówka siedziska, która zapewnia udom lepsze podparcie. Z kolei zagłówki mają odpowiednią miękkość.

Drugi rząd potwierdza, iż nie jest to auto gabarytów Skody Kodiaq, ale dwie osoby średniego wzrostu nie będą mówić o dyskomforcie – o ile tylko przed nimi nie znajdą się koszykarze. Kąt pochylenia oparcia jest wystarczający.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – bagażnik, fot. Wojciech Krzemiński

Pierwsze, co zwraca uwagę w bagażniku to jego wykończenie. Każdy widoczny element został pokryty tapicerką, dzięki temu nie ma mowy o szybki porysowaniu burt czy schowków. Projektanci przewidzieli także dodatkowe haczyki, mocowania i gniazdo 12V.

Pojemność wynosi 460 litrów, co jest dalekie od rekordów, ale kilka dużych walizek zmieści się bez problemu. Z kolei na solidnej półce mogą znaleźć się dodatkowe przedmioty. Po złożeniu drugiego rzędu, auto nowe XC40 może przetransportować 1336 litrów ładunku.

Volvo XC40 B4 – dane techniczne

Prezentowana konfiguracja jest praktycznie najlepszą, jaką można dostać w gamie tego modelu. Warto jednak zaznaczyć, iż całkowicie nowy SUV Volvo za 139 900 zł również posiada dwulitrowy silnik benzynowy, tyle iż w słabszym wydaniu.

W tym przypadku pod maską jest 197 koni mechanicznych i 300 niutonometrów. Istnieje także delikatne wsparcie ze strony instalacji elektrycznej, z którą jednostka spalinowa tworzy układ miękkiej hybrydy.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Volvo XC40 B4 przyspiesza do 100 km/h w około 8 sekund. o ile chodzi o prędkość maksymalną, to jest ograniczona do 180 km/h. Elektryczna blokada, ze względów bezpieczeństwa, jest montowana choćby w 455-konnych hybrydach PHEV.

Ważnym elementem opisywanego zestawu jest siedmiobiegowa przekładnia automatyczna z dwoma sprzęgłami. Przenosi ona całą moc na przednie koła. Przy takiej mocy nie potrzeba stosowania układu AWD.

Zużycie paliwa jest zdecydowanie zależne od stylu jazdy kierowcy. Podczas normalnego poruszania się (zgodnego z przepisami), można uzyskać średnią w cyklu mieszanym na poziomie 8,5 litra (przy wiosennych temperaturach).

Wrażenia z jazdy

Pomimo wieku całej konstrukcji, to wciąż jedno z najprzyjemniej prowadzących się aut w swojej klasie. Jest zwinniejsze, niż konkurencyjny Lexus UX, ale to nie oznacza, iż zachęca do szybkiej jazdy czy dynamicznego pokonywania zakrętów. Wprost przeciwnie.

To pojazd, który pozwala się uspokoić. Dobrze radzi sobie z nierównościami. Nie jest tak zwarty, jak BMW X1, ale dzięki temu oferuje wyższy komfort podróżowania. Krótko mówiąc, da się tu odczuć w pełni rodzinny charakter, co doceni większość użytkowników.

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Silnik ma w sobie sporo wigoru, ale już słabsze, 163-konne, całkowicie nowe Volvo XC40 za 139 900 zł też dysponuje wystarczającą mocą do codziennej eksploatacji. Dodatkowy potencjał przyda się głównie podczas wyprzedzania na drogach krajowych.

Kultura pracy zastosowanej jednostki zasługuje na uznanie. Choć ma jedynie cztery cylindry, brzmi naprawdę bardzo przyjemnie. Tworzy zgrany duet z automatem, który płynnie dobiera przełożenia i szarpie podczas redukcji. Cały zestaw godny pochwały.

Praca obowiązkowych systemów wsparcia nie jest inwazyjna, ale niektórym i tak może przeszkadzać. Właśnie dlatego wystarczą dwa, trzy kliki, by dezaktywować asystentów prędkości, pasa ruchu czy monitorowania koncentracji kierowców.

Co oferuje całkowicie nowy SUV Volvo za 139 900 zł?

Niektórych może rzeczywiście zaskakiwać, iż fabryczne XC40 można kupić za taką kwotę. To oferta dealera, która dotyczy wspomnianej, 163-konnej wersji mHEV o oznaczeniu B3. Egzemplarz jest dostępny z dedykowanym finansowaniem (leasing, kredyt).

Nowe Volvo XC40 B4 Ultra Black Edition – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Należy dodać, iż to sztuka z rocznika 2025 podlegająca wyprzedaży. Całkowicie nowe Volvo za 139 900 zł posiada wystarczającą moc. Ma również całkiem niezłe wyposażenie. W jego składzie znajdują się m.in.:

  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • automatyczna klimatyzacja
  • wirtualne zegary
  • wielofunkcyjna kierownica
  • relingi dachowe
  • dotykowy ekran multimedialny
  • reflektory LED
  • adaptacyjny tempomat
  • elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
  • elektrycznie regulowane lusterka boczne
  • kamera cofania
  • tylne czujniki parkowania
  • usługi Google

I tyle wystarczy do komfortowego użytkowania. Cena konfiguracji napędowej B4 jest znacznie wyższa (z lepszym bazowym wyposażeniem), bo regularnie startuje od 201 900 zł, ale u dealerów można spotkać egzemplarze od około 175 000 zł.

Idź do oryginalnego materiału